marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Poezja z szuflady. 2018-09-28

** 
ile pocałunków trzeba 
żeby wypełnić nimi wieczność 
ile bliskości 
  
ile płomiennych gwiazd 
żeby rozjaśnić pochmurny wieczór 
ile kropel krwi 
  
do życia 
umarłych gałęzi 
nie przywróci ani tkliwość ani czułość 
  
w wodę kamień 
w słono płynące łzy 
w dłoń trwaniem znużoną 
  
anioł przymknął powieki 
złożył skrzydła 
i w ziemi lilią zakwitł 
  
  
Autor: Marianna /Poezja M. 
zdj. pixabay




Noc jest taka długa. 2018-09-26

** 
noc jest taka długa 
jeśli nie będziesz całował 
jak dotrwam do świtu 
  
czasu tak wiele 
pełno go w kątach pokoju 
w pościeli pachnącej lawendą 
  
bez twoich dłoni 
chłód wdziera się głęboko pod skórę 
ogrzać się chcę w cieple twych ramion 
  
zagubić się we wszechświecie 
i spaść na ziemię 
lekko jak ostatni jesienny liść 
  
Autor: Marianna/Poezja M. 
zdj. pixabay 





  


Poezja M. 2018-09-24

**
jestem z rozlewającej się łzy
kropla drążąca nagą skałę
krętą strugą płynę
koleinami życia



jestem z upływającego czasu
drobinką ledwie puchem
oderwana od dna kwiatu
szybuję pod niebo


jestem z oddechu rwącej rzeki
nurtem niecierpliwym 
w morzu zielono kwitnę
łodyga poruszana wiatrem


jestem z odłamanej gałęzi
ledwie liściem złoto lśniącym
w ostatnim promieniu lata
drżę oczekiwaniem


jestem z ogrodu różanego 
losu gorzkim owocem
w ziemi lilią wrastam
cichsza niż szept


Autor: Marianna / inspiracja "jestem z upływającej wody" H. Poświatowskiej
zdj. pixabay



 


Z szuflady. 2018-09-24

**


idę boso


wprost do twoich źrenic


rozszerzonych pożądaniem


czekaj aż zanurzę się w nich po szyję


po koniuszki palców


w czerwień ust


 


Autor: Marianna /Poezja M.


zdj. pixabay


 



Z szuflady. 2018-09-23

**
czy wszystkie dni
tych którzy odeszli
są stracone dla świata



codziennie
jedno z istnień
ubywa raz na pięć sekund


wszechświat
zamienia się w czarną dziurę
pochłaniając wszystko
cząstka po cząstce


czy świat się skończy 
dla nas 
w ciszy nocnej
na ósmym piętrze nieba


Autor: Marianna /z szuflady/
zdj. pixabay





Drugi brzeg. 2018-09-19

**
kolory barwne plamy
gwieździste ramiona i smukłe dłonie
ust drogowskazy lśniące jak mleczna droga
włosy splątane rozgrzanym powietrzem



tam grawitacja jest tylko złudzeniem
świt blednie drgającą poświatą
kroki cichną na niewidzialnych schodach
w przepaść opada krwawy księżyc


na drugim brzegu mnie 

istnieje świat
który spotykam tylko w fazie rem


   


Autor: Marianna / Poezja M.
zdj. pixabay


 



Z szuflady. 2018-09-15

**
gdzie znajdę ostatni kawałek
twojej obecności
w jakiej cząstce powietrza
oddech twój



życie nie dało nam szansy
na szczęście
jakie śmieszne bywają pragnienia
gdy się je wypowie głośno


a w ciszy łatwiej 
przeżywać 
smutek niż radość


gdzie znajdę jeden atom
twojej czułości
choćby promień uśmiechu


wczoraj 
spaliłam ostatni list
popiołem pachną wieczory
świat ma kolor mgły


czas nauczyć się żyć 
bez ciebie


Autor: Marianna / z szuflady/
zdj.pixabay


 





Z szuflady. 2018-09-13

**
Jestem jak słońce
pragnę w każdej minucie życia
upaść do twoich stóp



jestem jak dojrzały kasztan
rozbijam twardą skorupę 
by słodyczą rozpaść się na języku


jestem jak złamane skrzydło wrony
w sidłach rozpiętych z ramion
czekam pokornie


jestem jak sucha ziemia
łaknę wody ze źródła
kryjącego się w twoim uśmiechu


jestem dla ciebie
jestem


Autor: Marianna /Poezja M. 
/Inspiracja wierszem H. Poświatowskiej „Jestem jak gwiazda…”/
zdj. pixabay





Z szuflady. 2018-09-13

**
wczoraj
upadły w drzazgi strzaskane
odłamki 
w ból zaciskając powieki
staczają się kropla po kropli
ostatnie nadzieje
ustom nie wolno już pragnąć
dłoniom chcieć więcej
niczym pęknięte lustro
rozpadło się nasze jutro o jeden krok za daleko
pustka 
mrok ucałował mokre policzki
znajomy 
ten sam jak wtedy
wrócił
i został do dziś





Autor: Marianna /z szuflady/
zdj. pixabay





Poezja M. 2018-09-11

**
życie
jakie ono dziwne
rodzi się niepewnością 
cicho opłakuje niespełnione nadzieje
 
raczej zbyt obce dla mnie
 
ucieka w codzienność
w drzewach i łodygach kwiatów
zastyga zwątpieniem
 
raczej zbyt szybko przemija
 
zbyt cenne by je odrzucać
kruche tak łatwo je złamać
gdy rozkwita to bujną zielenią
 
trwa
kropla w oceanie innych istnień
 
Autor: Marianna /z szuflady/
zdj.pixabay




Poezja M. 2018-09-09

**
jak daleko jestem
jaką myślą obejmuję
jedną łodygę kwiatu twojej czułości
czerwieńszej niż płatki maków rzucone w niebo



przez pocałunkami znaczone linie
uczę się na nowo poznawać ich kształt i kolor
nigdy dość


jak blisko jesteś 
tylko w oddechu zawarłeś to jedno słowo
wyrastające jak kłosy zbóż na żyznej ziemi
naszej codzienności


Autor: Marianna  /Poezja M.
zdj.pixabay




 







Poezja M. 2018-09-02

W zakochaniu łatwo o ciszę,
gdy wewnętrznym blaskiem płoną oczy.
Wznieść się pod niebo także łatwo i 
góry przenosić.



Tak lekko splatają się dłonie,
uśmiech błądzi gdzieś na ustach jak motyl,
delikatnym skrzydłem, 
w drżenie serce wznosi.


Wierzymy w nieśmiertelność uczuć,
nierozerwalność więzów miłości,
w dobroć świata i ludzi.
W róże kwitnące na chodniku.


Nawet we śnie widzimy się razem,
rozstanie jest dalekim echem, 
czas się dla nas zatrzymał. 
Wciąż jesteśmy młodzi, tak samo zakochani.
Wciąż śnimy tylko dobre sny.


Autor: Marianna /Poezja M.
zdj. pixabay


 





Z szuflady. 2018-09-02

**
a kiedy przyjdzie jesienna szaruga
dni przykryją się peleryną lepką od mżawki
uśpione słońce przymruży blade powieki
w brązowy płaszcz ubierze się trawnik przed domem



a kiedy wieczór chłodem przywoła długie noce
gwiazdy ledwie mrugając wychylą płomienne twarze
świat stanie się cichy i w bańce wody przeglądać się będzie
co wtedy stanie się z naszą spokojną przystanią


do której tak trudno ostatnio dotrzeć
może jesień wleje w nas odrobinę nadziei
tak potrzebnej ustom, dłoniom i sercom
przecież jeszcze nie czas na płacz na smutek na ciemność...


Autor: Marianna /z szuflady/
zdj. pixabay





Poezja z szuflady. 2018-09-02

**
A jak się wiąże dłonie
do oczu 
czy trzeba przybliżać do ust
twardy kasztan 
bezlistny konar 
żeby poczuć chropowatość świata



w bezwietrzny dzień 
na wargach uśmiech
szkarłatne słońce
na niebie bezczasu


trwam 
ważka przyklejona do liścia


a jak się wiąże dłonie
czy serce da się przyszpilić
do pnia drzewa 
zostawić drżące w oczekiwaniu
na miłość albo na śmierć


Autor: Marianna /z szuflady/
zdj. pixabay



 




e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]