marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Z szuflady. 2018-08-21

**
jesienią
spadły na ziemię
liście znaczone pocałunkami 
chłodne pieczęcie 
dwojga ust



wszystkimi kolorami 
niebo
rozsiadło się w naszych złudzeniach
które przyniósł wczesny świt


zegar
zakładnik czasu
trzyma w żelaznym uścisku
wspomnienie płomiennych obietnic


w szklanej tarczy
zachował się odbity promień słońca
- twój uśmiech


Autor: Marianna /Poezja M./
zdj. pixabay





Z szuflady. 2018-08-21

** 
w spokojnym oddechu wieczornej ciszy 
w spłowiałej od deszczu czerwonej pelerynie 
w szarym kołnierzu wczesnego świtu 
w słomianym kapeluszu stracha na wróble 
w malowanej słońcem dojrzałej malinie 
  
znajdź mnie 
  
w uśpionych ramionach nocy 
w gwiazdach co bledną skoro świt 
w kamiennej twarzy marmurowego anioła 
w stukocie końskich kopyt o bruk 
w brązowej grudce ziemi 
  
tam będę... 
  
Autor: Marianna /wiersze z szuflady/ 
zdj.pixabay



Moje refleksje. 2018-08-21

**
za szybko żółkną kartki z kalendarza
czas nieubłaganie do przodu rwie
rącze konie 
- minuty życia pełnią życia



a chciałoby się sercu powiedzieć
zwolnij
za szybko biegniesz 
dokąd ci tak spieszno


ale serce nie zważa na nasze przestrogi
ono rządzi się własnymi prawami
trzeba dotrzymać mu kroku
i żyć najpełniej jak
pozwala


bo jutro może nie nadejść
a szkoda żałować spalonych mostów
i dni splątanych zwątpieniem


czas przecieka przez palce
płynie bez ustanku bez oddechu


jutro może nie nadejść
żyjmy więc dziś jakby jutra miało nie być




Autor: Marianna /refleksje/
zdj. pixabay





Poezja z szuflady. 2018-08-21

**
gdyby tak rozebrać wszystkie cząstki bólu
na czynniki pierwsze
wyszłoby że ból
składa się z pojedynczych igiełek lodu
kłujących jak zadra pod paznokciem



tylko po co rozbierać ból na czynniki pierwsze
jeśli ból można podzielić 
na poszczególne dni
i wyciągnąć z nich pierwiastek z życia




Autor: Marianna /Poezja M./
zdj. pixabay





Poezja M. 2018-08-21

**
uwolniłam słowa
drżące niepewnością jesienne liście
wzlatują pod niebo bezkresem rozpostarte
niczym puste koperty
wyrwane na wolność



w skrzynce na listy
zamieszkały czarne od tęsknoty ptasie skrzydła
ich stukot o metalowe ściany odbija się echem
tak podobnym do bicia mojego serca


zamkniętego w powłokach z mięśni
och, gdyby tak wyrzucić z tej przeklętej skrzynki na listy
tłukące się głucho słowa 
o ile byłoby lżej przemierzać zwarte linie dni
ciągnących się jak rozpruty sweter




Autor: Marianna / z szuflady/
zdj. pixabay







Z szuflady. 2018-08-19

** 
róża 
mieni się purpurą 
kolczaste palce wyciąga po miłość  
- jej symbolem jest 
czerwień i cierpienie 

są jak siostry syjamskie 
- nierozłączne 

róża 
kwiat o złamanym sercu 
barwie zachodzącego słońca 
niemy świadek płomiennych uczuć 

wierna przyjaciółka 
miłości  


Autor: Marianna /z szuflady/ 
zdj.pixabay




Poezja z szuflady. 2018-08-16

** 
kiedy lato chyli się ku końcowi 
twoje spojrzenie dojrzewa 
owocem granatu 

zbieram jego ziarna  
co do jednego 

żeby jesienią zasiać 
na żyznej ziemi 
moich ust  
  

Autor: Marianna /z szuflady/


zdj. pixabay




Z szuflady. 2018-08-10

**
tylko mi trzeba twoich dłoni
ramion rozpiętych niecierpliwością
tkliwością wypełnionych pocałunków
tchnij w nie życie



a we mnie nadzieję


tylko nie przychodź zbyt późno
a jeśli już będziesz to ocal mnie przed samą sobą
odkryj mnie we mnie
pokochaj na przekór wszystkiemu


i uwierz w szczęśliwe zakończenie...


Autor: Marianna / z szuflady/
zdj. Pixabay





Poezja M. 2018-08-10

**
Bądź 
gdy słońce zachodzi
i chłód ogarnia serce.



Trwaj. 
Blisko tak jak nie był jeszcze nikt.
W odległej gwieździe gdzieś,
w przestworzach.
Znajdź mnie.



I schowaj,
w czułych ramionach miłości.
Jak w studni bez dna,
ukryj przed światem

 

jak nigdy nikt. 


/inspiracja wierszem "Bądź przy mnie blisko" Haliny Poświatowskiej/

Autor: Marianna, zdj. pixabay




Poezja z szuflady. 2018-08-09

** 
Za chwilę nie będzie już ciebie, 
znikniesz za linią horyzontu. 
Milknące kroki 
świadkiem niemej rozpaczy. I ból. 

Ciszą otulone mkną jeden za drugim dni.  
Tamtego roku lato było takie piękne. Magiczne. 
Los jednak chciał inaczej. 
Rozdzielił ciebie i mnie, rozrzucając po świecie.  

W nadzieję ubieram dziś serce. 
Wierzę, że jeszcze przyjdzie taki czas, 
że zobaczę, jak wracasz znajomą ścieżką. 
A wtedy znów będzie lato, i słońce i śmiech. 

Życie stanie się znośne. 
Dojrzeje w nas miłość, jak kłos żyta, 
rozwijać się będzie. Tak radośnie, szczerze. 
Powrócą wieczorne rozmowy przy kominku, 
spacery przed zachodem słońca, 

i ranek przyjazny jak pies, co łasi się do nogi.  


Autor: Marianna /z szuflady/ 
zdj.google




Z szuflady. 2018-08-09

** 
Takie piękne są słońca promienie, 
o zachodzie. 
Czerwienią zabarwione, 
nostalgią drżącą na różanych płatkach. 
Dwojga ust. 

Tysiąc słów niewypowiedzianych, 
łamie jedno ofiarowane z głębi serca. 
A przecież nie słowa są ważne, 
lecz drobne gesty. 

O więcej takich czułych gestów, 
dzisiaj proszę. 
Nie chcę słów pustych, nic nie znaczących. 
Podaruj mi coś z głębi serca. 
I bądź obok. 
Tylko tyle, nic więcej mi nie potrzeba. 

Autor: Marianna /z szuflady/ 
zdj.google



Recenzja książki. 2018-08-04

Planeta według Kreta, Jarosław Kret, literatura popularnonaukowa/ podróżnicza, wyd. Wydawnictwo Naukowe PWN 2011, str. 280.


Jarosław Kret, dziennikarz telewizyjny, popularny prezenter „Pogody” w TVP1, prowadzący autorskie cykle telewizyjne: Klub Podróżników, Planeta według Kreta, Podróże z Barometrem. Był redaktorem i fotoreporterem w pierwszym składzie redakcyjnym tworzącym polską edycję magazynu National Geographic. Autor licznych reportaży i filmów dokumentalnych, a także fotoreportaży o tematyce „światopoznawczej".


Jarosław Kret w swojej działalności reporterskiej i dziennikarskiej przemierzył niemal cały świat! Od lat łączy pracę i życiową pasję. Ma w sobie potrzebę ciągłego odkrywania świata. Był w miejscach bliskich i popularnych, jak Alpy czy Wenecja, ale też bardzo odległych i egzotycznych, jak Malediwy lub Madagaskar. Chętnie dzieli się wrażeniami ze swoich wypraw.


W swojej książce zabiera czytelników do miejsc szczególnie mu bliskich. W ujmujący sposób opowiada o niezwykłych zabytkach, osobliwych zwyczajach, a przede wszystkim niepospolitych ludziach, których spotkał, ich zajęciach i tradycjach. W kolejnych rozdziałach jak w kalejdoskopie zmieniają się barwne obrazy: Tunezja, Egipt, Argentyna, Syria, Mauritius...


Autor niezwykle zajmująco ukazuje magię świata, odkrywa przed nami nieznane, zaskakuje ciekawostkami. W miejscach, o których wydawałoby się napisano już wszystko, odnajduje zapomniane historie. Nie pomija też tematów istotnych dla danej kultury, przybliża na przykład rolę kobiety w krajach arabskich. W swoich relacjach z podróży nie zapomina również o wątkach polskich opisując pracę polskich misjonarzy na Madagaskarze i archeologów w Libanie. 


Ciekawa książka o podróżach w różne zakątki świata. Styl opowieści pana Kreta bardzo przypadł mi do gustu. Przeczytałam z zaciekawieniem i przyjemnością. Lektura warta uwagi, zwłaszcza na wakacje i gdy chcemy zaplanować podróż, a wahamy się gdzie pojechać. Jak dla mnie dobra książka podróżnicza. Polecam.


Moja ocena: 6/10



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]