marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Recenzja książki. 2017-12-28

Jak kamień w wodę, Hanna Greń, powieść współczesna, Cykl: Polowanie na Pliszkę, tom 1, wyd. Replika 2017, str. 303.


"-Nie można kogoś pokochać tylko dlatego ,że nie chce się go skrzywdzić odmową.Tak samo ,jak nie da się zmusić obiektu swojej miłości do odpowiedzenia takim samym uczuciem."


Kiedy Kornelia zaczyna otrzymywać tajemnicze listy z pogróżkami, uważa to za głupi dowcip. Żyje na uboczu, nie wchodząc nikomu w drogę i nie nawiązując żadnych bliższych relacji z innymi ludźmi, kto więc mógłby życzyć jej śmierci? Jednak sytuacja staje się coraz poważniejsza, dlatego kobieta podejmuje decyzję o zgłoszeniu się na policję. 
Nie jest to dla niej łatwe – jej dotychczasowe kontakty ze stróżami prawa nie należały do najprzyjemniejszych. W młodości została niesłusznie oskarżona o składanie fałszywych zeznań. Wszyscy zdawali się być wrogo nastawieni do Kornelii, ponieważ mężczyzna, którego oskarżyła wtedy o próbę gwałtu, sam był policjantem, a jego koledzy nie wierzyli, że mógł dopuścić się przestępstwa. 
W wyniku zbiegu okoliczności, kobieta natrafia na posterunku na tego samego funkcjonariusza, który przed laty próbował ją zdyskredytować, aby chronić swojego przyjaciela. Mimo wrogiego nastawienia, to jednak właśnie ten mężczyzna może okazać się dla Kornelii jedyną nadzieją.


To moja pierwsza styczność z twórczością Hanny Greń i chyba nie ostatnia, aczkolwiek autorka nie zachwyciła mnie swoją powieścią. Mimo wszystko czytało mi się dosyć szybko, a cała opowieść wciągnęła mnie na tyle żeby przeczytać ją do końca. Zakończenie pozostawiło mnie z uczuciem niedosytu i mieszanymi uczuciami,  ale jeśli miałabym oceniać to jak dla mnie jest to przeciętna powieść kryminalna. Można przeczytać.


Moja ocena: 5/10




Poetycko. 2017-12-27

**


otocz mnie niczym parasol


od deszczu ramieniem osłoń


chcę czuć się bezpiecznie


nie bać tego co przyniesie dzień


 


gdyby kiedyś los zabrał mi ciebie


i zmusił do życia w samotności


zostałyby mi twoje listy i zdjęcia


wspomnień garść zamknięta w wierszach


 


gdyby jednak los był łaskawy


i dożyć pozwolił sędziwych lat


chciałabym dzielić je z tobą


serce przy sercu i dłoń przy dłoni


 


nie boję się życia


bo i czego tu się bać


lecz boję się że kiedyś odejdziesz


i wszechświat otoczy mnie pustką


 


że śmierć odbierze mi twoją miłość


tylko tyle


i aż


 


© Marianna/Poezja M.


 


 


 zdj.internet


Poetycko. 2017-12-26

**


chciałabym pisać o tobie


wdzięczne wersy i strofy


wedrzeć się jak wicher do twoich ust


twój zapach zatrzymać głęboko w sobie


nim jak latawiec odpłynie daleko


 


mogłabym dla ciebie skoczyć w przepaść


na skrzydłach miłości pofrunąć do chmur


odegnać burze i wzniecić jej płomień


nim na kominku zgaśnie


 


ludzie pytają mnie czasem czym jest miłość


wiedząc jak trudno wyrazić ją w słowach


ty nie musisz nic mówić


wystarczy że spojrzysz mi głębiej w oczy


i już wszystko wiesz…


 


© Marianna/Poezja M.


 


 


 zdj. internet


Recenzja książki. 2017-12-26

Szczęście w miłości, Kasie West, powieść młodzieżowa, wyd. Feeria Young 2017, str. 408.


"Kto powiedział, że pieniądze nie dają szczęścia? Kupiłabym temu komuś drobiazg lub dwa, od razu by zrozumiał."


Maddie nie jest impulsywna. Ceni ciężką pracę i lubi planować. Ale któregoś wieczora pod wpływem chwili kupuje los na loterię. I, ku własnemu zdziwieniu – wygrywa masę pieniędzy! W jednej sekundzie Maddie nie poznaje swojego życia. Koniec ze stresowaniem się systemem stypendialnym w college’u. Ni stąd ni zowąd Maddie myśli o wynajęciu jachtu. A bycie w centrum uwagi całej szkoły jest super, dopóki nie zaczynają docierać do niej przykre plotki na jej temat, a przypadkowe osoby proszą ją o pożyczkę. I teraz Maddie nie ma pojęcia, komu można zaufać. Poza Sethem Nguyenem, z którym pracuje w miejscowym zoo. Seth jest miły i zabawny, i chyba wcale nie wie o wielkiej zmianie w życiu Maddie, a dziewczyna jakoś nie ma ochoty nic mu mówić. Co się stanie jednak, jeśli Seth pozna prawdę?


Najsłabsza powieść autorki,pomysł był ciekawy, natomiast jego wykonanie słabe, i tak nudne, że ja wielbicielka książek Kasie West zasypiałam nad fabułą. Nuda, nuda, nuda. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy i następna powieść będzie lepsza. Tej niestety nie polecam. Przeczytałam do końca tylko z sympatii do autorki. Większość czytelników albo zaśnie z nudów, albo odłoży książkę na półkę. Nic w tej historii nie zaciekawia, nie porusza. Ot czytasz i za chwilę zapominasz o czym czytałaś. Szkoda czasu.


 


Moja ocena: 4/10


 




Recenzja książki. 2017-12-24

Szczęście pachnące wanilią, Magdalena Witkiewicz, literatura piękna, Cykl: Milaczek, tom 3, wyd. Filia 2014, str. 276.


"A kto powiedział, że życie jest łatwe? Jak o coś walczysz, to potem bardziej to szanujesz. A jak wszystko masz podane na tacy, to potem nawet nie zauważasz, ze to masz. Nic na siłę, moja droga."


 Ada ma kłopoty. Złamane serce i pusty portfel. Na gdańskim osiedlu otwiera małą cukiernię, bo tylko to potrafi robić – piec ciasteczka. Cukiernia wabi i przyciąga, szczególnie inne zagubione dusze – Karolinę, singielkę nie z wyboru, Magdę, żonę faceta, który najbardziej kocha swój…samochód oraz Milenkę, która niebawem będzie mamą.


I tak za sprawą „na chwilkę wstawionego kojca” mała cukierenka stanie się miejscem spotkań kilku kobiet, które są na życiowych rozdrożach i bardzo potrzebują rozmowy, najchętniej w towarzystwie pachnących i aromatycznych babeczek. Magdalena Witkiewicz zaprasza na jedno z gdańskich osiedli gdzie uroczo, mądrze i z humorem po raz kolejny opowiada o kobietach i ich życiowych rozstajach. O sile, która w nich tkwi i o wielkiej potrzebie happy endu, o szczęściu, pachnącym wanilią…

 Szczęście pachnące wanilią to opowieść o losach kilku współczesnych, młodych kobiet, próbujących pogodzić życie rodzinne z zawodowym i obowiązkami domowymi. Każda z nich wiedzie słodko-gorzkie życie. Czy los będzie dla nich łaskawy? Czy spełni się to o czym każda z nich marzy? W tej części nie zabraknie znanych nam już z poprzednich dwóch tomów bohaterów - Mileny, czyli Milaczka, Zofii Kruk, Zuzanny Wolickiej, czyli Bachora i Parysa Antonio, czyli psa arystokraty. 


Magdalena Witkiewicz stworzyła ciepłą, pełną pozytywnej energii i optymizmu historię. Czyta się ją bardzo szybko, co jest zasługą lekkiego stylu pisania. Są momenty, gdzie wybuchamy śmiechem i takie gdzie zatrzymujemy się na chwilę refleksji. Całkiem zgrabne zakończenie całej serii i ja jestem w pełni usatysfakcjonowana. Może nie jest to literatura ambitna, ale na chwilę relaksu i odprężenie po codziennych obowiązkach będzie jak znalazł. Polecam.




Moja ocena: 6/10




Recenzja książki. 2017-12-21

Najdłuższa noc, Marek Bukowski, Maciej Dancewicz, literatura polska/kryminał, wyd. Muza 2017, str. 2017.


 


Kraków, grudzień 1904 roku. Na Plantach zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało kobiety. Nie ma przy nim żadnych dokumentów ani rzeczy osobistych, więc zidentyfikowanie ofiary jest niemożliwe. Trzy miesiące później dochodzi do kolejnej zbrodni. Czyżby miasto terroryzował seryjny morderca? 



Kraków paraliżuje strach. Miasto huczy od plotek. Mordercę należy znaleźć, zanim popełni kolejną zbrodnię. 

Początek XX wieku, belle époque, czas rozkwitu nie tylko sztuki, ale także techniki. Teatr miejski przy placu Świętego Ducha posiada własną elektrownię, po ulicach miasta jeżdżą już pierwsze automobile. W Krakowie otwiera się nowoczesne laboratorium kryminalistyczne, a informacje zdobyte dzięki nowym metodom będą miały ogromne znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Nawet najwięksi sceptycy przyznają wkrótce, że działalność laboratorium jest doprawdy imponująca.  Misternie skonstruowana intryga, morderstwa popełniane z zimną krwią, przestępczy Kraków i tajemnicza symbolika – „Najdłuższa noc” to książka, której lektura usatysfakcjonuje nawet najwytrawniejszych czytelników kryminałów. Autorzy Marek Bukowski i Maciej Dancewicz, nie tylko przedstawiają mroczną historię i tworzą pełnokrwistych bohaterów. Pokazują również, jak rodziła się nowa epoka, jak wyglądało zderzenie postępu cywilizacyjnego i przełomu obyczajowego ze światem biedy i zabobonów. 

 Oglądałam serial "Belle epoque" i stąd mój sentyment do książki "Najdłuższa noc". Poza tym lubię kryminały w stylu retro. Akcja książki dzieje się w XIX wiecznym Krakowie. Tajemniczy i nieuchwytny morderca w bestialski sposób dokonuje morderstw kobiet, jego ofiarą pada również matka głównego bohatera Jana Edigeya-Koryckiego, który dowiedziawszy się o jej śmierci powraca po wielu latach tułaczki do Krakowa. Wraz z przyjacielem ze studiów Henrykiem Skarżyńskim z laboratorium kryminalnego, udaje im się wpaść na trop fanatyka religijnego, który może być mordercą. W tym czasie morderca uprowadza Weronikę, siostrę Henryka. Czy Jan uratuje dziewczynę przed okrutną śmiercią? Czytając "Najdłuższą noc" miałam przed oczami sceny z serialu TVN. Jak dla mnie dobry kryminał w stylu retro, wciągająca fabuła i ciekawa intryga. Czyta się szybko, mi to zajęło jeden wieczór. Polecam.




Moja ocena: 6/10




Recenzja książki. 2017-12-19

Czereśnie zawsze muszą być dwie, Magdalena Witkiewicz, literatura obyczajowa i roman, wyd. Filia 2017, str. 496.


 


"Czekanie na coś, co ma się wydarzyć, niesie ze sobą więcej emocji niż samo wydarzenie, które może nawet okazać się rozczarowaniem."




"Najpiękniejszy jest moment czekania na coś cudownego. Nie należy tego odwlekać, ale należy się zastanowić, czy czasem nie wydłużyć sobie tego cudnego momentu."




Zosia Krasnopolska otrzymuje w spadku od pani Stefanii zrujnowaną willę w Rudzie Pabianickiej. Rudera okazuje się domem z duszą uwięzioną w dalekiej przeszłości. Stary dom otoczony sadem – niegdyś bardzo piękny – kryje sekrety swoich mieszkańców. Zosia powoli zgłębia jego tajemnice. Kiedy na jej drodze pojawi się Szymon, odkryje najważniejszy sekret: dowie się, czym są prawdziwa przyjaźń oraz miłość. Zrozumie, że tak jak drzewa czereśni muszą rosnąć obok siebie, by wydać owoce, tak ludzie muszą się kochać, by ich wspólna droga przez życie miała sens.




"Czereśnie zawsze muszą być dwie" to piękna, poruszająca historia. Momentami magiczna, momentami nostalgiczna. Mimo objętości książkę pochłonęłam w jeden dzień. Tak się zaczytałam, że nic inne się nie liczyło. Książka dająca do myślenia, pokazująca, że nawet najgorsze chwile w życiu są po coś. Pełna emocji, ciepła, dająca nadzieję, ale też skłaniająca do refleksji nad tym jak ulotne jest szczęście i że łatwo można je zgubić. I najważniejsze: to miłość sprawia, że nasze życie nabiera sensu. A więc kochajmy i bądźmy kochani. Polecam, zwłaszcza na święta. 


 


Moja ocena: 7/10




Poetycko. 2017-12-18

**


 


Il pleut


 


Kiedy się smucisz pada deszcz,


i gwiazdy jakby bledsze na firmamencie nieba.


Ty – samotny pośród siedmiu milionów ludzi.


Idziesz z sercem na dłoni - raniony do głębi,


za każdym razem za dobroć otrzymując policzek.


Samo życie jest właśnie takie.


Codziennie il pleut...


 


 


© Marianna/Poezja M.


 


 


 


zdj.internet


Recenzja książki. 2017-12-16

Ballada o ciotce Matyldzie, Magdalena Witkiewicz, literatura obyczajowa, wyd. Filia 2016, str. 320.


 


Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą. Do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań: macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemniczą firmę w spadku. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która śledzi z nieba poczynania siostrzenicy. Ciepła i pełna humoru książka o sile kobiet, które potrafią walczyć o swoje szczęście. Opowieść o tym, że marzenia się spełniają (nawet jeśli trzeba przez nie wozić się dużym czarnym samochodem z przyciemnianymi szybami) i o tym, że dobro wraca jak bumerang... a zimno zostaje na Spitzbergenie.

 


Bardzo fajna książka, którą pochłania się w kilka godzin. Ciepła, pełna humoru. Magdalena Witkiewicz potrafi tak pięknie opowiadać o życiu, codziennych sprawach,o przyjaźni, miłości, o rozterkach życiowych. Powieść dodająca otuchy i pełna optymizmu. Ja jestem wprost zachwycona i Balladę o ciotce Matyldzie zaliczam do jednej z ulubionych książek. Polecam gorąco!


 


Moja ocena: 7/10


 




Poezja M. 2017-12-13

**


 


Jeśli odejdziesz


 


świat spowije szara smuga


słońce wyblaknie i wiatr rozwieje


ostatnie wspomnienie dobrych dni


zima śniegiem przysypie ślady naszych stóp


szron skuje lodem zziębnięte serca


 


stuk puk stuk puk


zegar odmierza minuty


już za dzień a może dwa


pożegnam cię na zawsze


i nie zatrzymam żadnym słowem


 


ne pars pas….


 


 


© Marianna/Poezja M.


 


 


Poetycko. 2017-12-12

**


 


to już kolejna zima bez ciebie


czas nieubłaganie do przodu gna


bez litości obdziera mnie ze wspomnień


zaśnieżone dachy kamienic spowija szron


skrzypi mróz pod stopami


nasze ścieżki przysypał biały puch


wrona przysiadła i kracze na zardzewiałej skrzynce na listy


samotnej i pustej odkąd nie mam od ciebie wieści


dni monotonnie układają się w jedną szarą smugę


 


to już kolejna zima bez ciebie


tęsknię


 


 


© Marianna.


 


zdj.internet 


Recenzja książki. 2017-12-10

Zbrodnia nad urwiskiem, Marta Matyszczak, kryminał, Seria: Kryminał pod psem, wyd. Wydawnictwo Dolnośląskie 2017, str. 296.


"Tymczasem nazwijcie mnie Paulo Coelho, ale byłem zdania, że nie można się przejmować tym, co ludzie o nas mówią, bo ludzi jest na świecie jakieś siedem miliardów i każdy papla co innego."


Irlandzka wyspa Inishmore to dla Szymona Solańskiego miła odmiana od chorzowskich podwórek. Prywatny detektyw poszukuje tam zaginionej Katarzyny Walasek, a także wytchnienia od sercowych rozterek. Niebawem zostaje znalezione ciało Polki. Śledztwa nie ułatwiają ekscentryczni mieszkańcy Kelly’s Bed&Breakfast, gdzie pracowała Walasek, ani sztorm, który odcina wyspę od świata, ani. Lokalnego policjanta bardziej niż dochodzenie interesuje picie whiskey. Czy Solański z wiernym kundelkiem Guciem u boku rozwikła zagadkę śmierci dziewczyny? I jaką rolę w sprawie odegra Róża Kwiatkowska, dawna przyjaciółka Szymona?


Druga część przygód Szymona Solańskiego, Gucia i Róży Kwiatkowskiej jest zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Ciekawa fabuła( mnie wciągnęła od pierwszych stron) i samo miejsce akcji (Irlandzka wyspa) pełne przeróżnych, wyrazistych postaci (niekoniecznie pozytywnych). Jest mroczniej, niebezpieczniej, zabawniej. Jednak to Gucio rządzi w tej powieści - bezapelacyjne! Bez niego nie było by tak wesoło. Czytało mi się dosyć szybko i przyjemnie, język i styl pisania nie raził, bawiły powiedzonka i odzywki bohaterów. Jak dla mnie świetna rozrywka. Polecam.




Moja ocena: 6/10




Recenzja książki. 2017-12-07

Tajemnicza śmierć Marianny Biel, Marta Matyszczak, kryminał, Seria: Kryminał pod psem, wyd. Wydawnictwo Dolnośląskie 2017, str. 304.


W piwnicy chorzowskiego familoka zostają znalezione zwłoki Marianny Biel, dawnej gwiazdy miejscowego teatru. Choć aktorka mieszkała w tym miejscu od lat, nikt z lokatorów nie zauważył jej zniknięcia. Policja lekceważy sprawę i szybko dochodzi do wniosku, że to nieszczęśliwy wypadek. Tylko Szymon Solański, zwolniony z pracy policjant, jest przekonany, że mogło to być morderstwo. W śledztwie wspiera go Gucio, przygarnięty ze schroniska kundelek. 


Książka powstała z wielkiej miłości do zwierząt i równie wielkiego, choć szorstkiego uczucia do Śląska. Marta Matyszczak opowiada o współczesnym Chorzowie w ogóle, a o mrocznych tajemnicach mieszkańców pewnego familoka w szczególności.


Kolejne rozczarowanie. Słaba intryga. I ten rynsztokowy język, co kilka stron rzucanie mięsem, to mnie odrzucało. Tego niestety nie lubię w tego typu książkach i zawsze daję minus za wulgaryzmy. Nasz język jest zbyt ładny by go kalać słowami na k i h. To zdecydowanie nie dla mnie kryminał również ze względu na miejsce akcji. Prawdę mówiąc strasznie się męczyłam i z trudem dobrnęłam do końca. Jeśli chodzi o jakieś zabawne momenty czy powiedzonka - to też niestety nic mnie tutaj nie rozbawiło. Jedyny plus za Gucia - lubię psy, sama mam jednego w domu. Okładka i objętość książki to koleje dwa plusy. I to wszystko, co mogę ocenić pozytywnie. Rozumiem, że to debiut, ale niestety nie mogę go ocenić wyżej, bo wzbudził we mnie jedynie negatywne uczucia. Liczę, że kolejna książka autorki okaże się lepsza. Tej niestety nie polecam.


Moja ocena: 3/10




Recenzja książki. 2017-12-05

Pan Przypadek i trzynastka, Jacek Getner, literatura polska/kryminał, Cykl: Pan Przypadek i ..., tom 1, wyd. Poligraf 2013, str. 202.


"Pan Przypadek i trzynastka" to pierwsza z czternastu książek opowiadających o przygodach rodzimego detektywa geniusza. Jej bohater, Jacek Przypadek, mimo swoich blisko trzydziestu lat, nie ma konkretnych planów na życie i cieszy się z tego, że nie musi ich robić. Ale któregoś dnia prosi go o pomoc ulubiona sąsiadka, pani Irmina Bamber, której skradziono obrazy. Tak zaczyna się jego detektywistyczna kariera, która z każdą rozwiązaną sprawą coraz bardziej irytuje różne ważne osoby.
Jacek Przypadek łączy w sobie przenikliwość Sherlocka Holmesa z łobuzerskim wdziękiem porucznika Borewicza i irytującym charakterem doktora House'a. Ta wybuchowa mieszanka powoduje, że może liczyć na sympatię wielu kobiet i szczerą nienawiść rosnącej rzeszy swoich wrogów, którzy za jego sprawą trafili za kratki. 


Jacek Getner - pisarz, scenarzysta, dramaturg. Laureat licznych konkursów pisarskich i dramaturgicznych. Autor scenariuszy do kilkuset odcinków różnych seriali telewizyjnych i dialogów do fabularnych gier komputerowych. 


Pan przypadek i trzynastka to trzy detektywistyczne opowiadania, w których Jacek Przypadek rozwiązuje zagadki z trzynastką w tle. Całość napisana lekkim, znośnym językiem, nieco z humorem. Mamy tutaj więc sprawę kradzieży obrazów, poszukiwanie zaginionych znaczków i "aferę willową" oraz kradzież sztuki. Pan Przypadek okazał się błyskotliwy, spostrzegawczy, inteligentny i przenikliwy. Jest dobrym obserwatorem ludzkich zachowań, dzięki czemu udaje mu się rozwiązać sprawy, które dla podkomisarza Łosia są "solą w oku" tak samo jak nasz detektyw. Może być, aczkolwiek liczyłam na coś lepszego. Można przeczytać. Na chwilę relaksu będzie jak znalazł. 




Zima! 2017-12-02


*



Recenzja książki. 2017-12-01

Lustereczko, powiedz przecie, Alek Rogoziński, literatura polska/kryminał, Cykl: Róża Krull na tropie, tom 2, wyd. Filia 2017, str. 320.


 


Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...


"Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak. W przygotowaniu kolejne tomy!


Autorka kryminałów Róża Krull wikła się w kolejną intrygę. Tym razem spróbuje wyjaśnić zagadkę samobójczej śmierci jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. W "śledztwie" pomagać jej będą menadżerka Betty, agent Pepe i pani Cecylia jej pomoc domowa i kucharka. Nie zabraknie też innych oryginalnych bohaterów. Gdy ginie kolejna osoba biorąca udział w konkursie Róża postanawia poprosić o pomoc znanego Mistera Polski Rafała Maślaka, wraz z nim na zgrupowaniu przed konkursem będzie próbowała wytropić mordercę. Czy jej się to uda? 


Jak się okazuje świat męskich konkursów piękności to jedno wielkie bagienko, gdzie nie brak wrogów i osób, które w zamian za sukces i sławę są gotowe by zabić. Kolejny dobry kryminał Rogozińskiego. Ciekawa fabuła, kilka zwrotów akcji i rozwiązanie, które satysfakcjonuje. Na pochwałę jak zawsze zasługuje kreacja bohaterów. Było kilka momentów, gdzie nie potrafiłam pohamować śmiechu. Jeśli chodzi o język i styl pisania to choć jest to kryminał to czyta się lekko i z przyjemnością. Z pewnością jeszcze sięgnę po inne powieści autora. Polecam.




e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]