marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Recenzja książki. 2017-06-30

McDusia, Małgorzata Musierowicz, literatura dziecięca i młodzieżowa, Cykl: Jezycjada, tom 19, wyd. Akapit Press 2012, str. 291.


"Otwierasz książkę, przewracasz kartki - czytasz - wchłaniasz unoszącą się z nich aurę czyjegoś ducha.."


Kolejna część „Jeżycjady” pozwala znów zajrzeć do przyjaznego domu Borejków, akurat w okresie świąt Bożego Narodzenia. Przybycie Magdusi, córki Kreski, powoduje piorunujące zmiany w spokojnym życiu rodziny, a z okazji ślubu Laury uruchamia działanie osławionego Fatum. Śmieszna, miła, ale i refleksyjna powieść Małgorzaty Musierowicz jak zwykle podnosi na duchu i krzepi, bawi do łez i uczy, skłania do zastanowienia nad sprawami wielkiej wagi. 


Kolejny tom Jeżycjady niczym nie odbiegający od poprzednich. Tym razem akcja książki dzieje się kilka dni przed końcem roku. Autorka poświęciła je na opisanie perypetii tytułowej McDusi, czyli Magdy Ogorzałek, która przyjeżdża do Poznania. Dziewczyna musi zająć się uporządkowaniem rzeczy w mieszkaniu po zmarłym pradziadku panu Dmuchawcu, przy okazji odwiedza rodzinę Borejków oraz poznajemy jej sercowe rozterki. Ignacy Grzegorz Stryba jest wyraźnie zauroczony Magdą... Pisze dla niej nawet sonet.  Co innego jego kuzyn Józinek, syn Idy, który Magdy wyraźnie nie cierpi, nastolatka drażni go i irytuje . Oprócz tego powracamy do Gabrysi i jej przeszłości, wróci bowiem na chwilę Janusz Pyziak. Jednak dużą część książki zajmą przygotowania Laury, obecnie studentki wokalistyki, do ślubu z ukochanym Adamem, polonistą i fatum ślubnego kobiet w rodzinie Borejko, które będzie prześladowało pannę młodą... Ogólnie książka ani nie zachwyca ani nie zniechęca, raczej przeciętna jak dla mnie. Może być. Szybko się czyta, język przystępny, styl narracji również. Książka ciepła, ukazująca życie rodzinne w kolejnym już pokoleniu. Miło było powrócić do starych bohaterów i dowiedzieć się co u nich słychać.




Recenzja książki. 2017-06-29

Autobiografia. Stare próchno, Joanna Chmielewska, literatura popularnonaukowa, biografie, Cykl: Autobiografia [Joanna Chmielewska], tom 6, wyd. Kobra 2006, 269.


" Nosem już mi powychodziły te wszystkie młodości i postanowiłam się zestarzeć. Niestety, siła wyższa, czyli tak zwane życie, nie uwzględniło mojej decyzji i uparcie dostarcza mi wrażeń, właściwych dla osoby młodej i pełnej wigoru. Część z tego próbuję wykorzystywać w książkach, ale całości nie daję rady, niechże się zatem ta orgia głupich przypadłości nie zmarnuje i znajdzie miejsce w upiornej autobiografii, która wcale nie spełniła swojego zadania.(...)Ale przysięgam! Po napisaniu niniejszego tomu, o ile później będę jeszcze żywa, nikomu na żadne pytanie nie odpowiem! Niech sobie przeczyta wszystko i rychło mu się odechce, a głupią ciekawość diabli wezmą..."


Jako wielka fanka Joanny Chmielewskiej (już od dobrych kilkunastu lat) i jej kryminałów nie mogłam nie sięgnąć po kolejną, ostatnią już część Autobiografii. Czytałam po kawałku, trzy dni, co jak na mnie jest rzadkie, ale chciałam jak najdłużej nacieszyć się książką mojej ukochanej autorki. Życie na emeryturze w wydaniu Chmielewskiej wcale nie jest nudne (zważywszy na temperament autorki) liczne wydarzeni życiowe, zbiegi okoliczności, wyjazdy, wywiady, telewizja itp. Dużo ciekawostek z życia rodzinnego, sprostowań, odpowiedzi na pytania czytelników, wakacyjne wyjazdy, remonty, koty... Wszystko opisane ze smakiem, ciętym językiem, z humorem i dystansem do siebie. Całość dopełniają zdjęcia. Gratka dla każdego fana autorki. Jak dla mnie super. Polecam!




Recenzja książki. 2017-06-28

Pracownia dobrych myśli, Magdalena Witkiewicz, literatura polska, powieść obyczajowa, wyd. FILIA 2016, str. 312.


"Szczęście można uszyć z kawałków, jak patchwork, wtedy stworzą nowy wzór.
Ale trzeba o tym wiedzieć."


Mała przytulna pracownia, w której oknach zawsze stoją kwiaty, to miejsce pełne czarów. Można tam przymierzyć szczęście, przynajmniej tak brzmi jej slogan reklamowy. To tutaj, na ulicy Przytulnej 26, Pelagia, krawcowa, prowadziła przed wieloma laty pracownię krawiecką. Po jej śmierci to właśnie tu jej wnuk, Florian, postanowił otworzyć kwiaciarnię. Miejsce to dzieli z matką, Grażyną, ekscentryczną artystką. Otaczają ich przypadkowi ludzie, którzy z czasem stają się przyjaciółmi. Wielu z nich układa swoje życie na nowo.


Siła tkwiąca w rodzinie, babce, matce i wnuku jest bardzo duża. Każde z nich ma w sobie pierwiastek dobrych myśli, każde z nich ma piękną moc, by obdarowywać nimi innych. Pomimo tego, że Pelagia dawno temu odeszła, w przytulnej pracowni nadal zszywane są ludzkie losy. Tworzą wspaniały patchwork, nową całość, z pozornie niepasujących do siebie kawałków, tkanych nicią dobrych myśli.


To powieść o przyjaźni, miłości i o dobrej energii, dzięki której da się załatać każdą dziurę, każdy smutek, każdy poplątany los.


Rewelacyjna! Książka Magdaleny Witkiewicz jest naładowana pozytywną energią, optymizmem i dobrymi myślami. Miałam ochotę jeść ją łyżkami jak najlepszy deser. Czytając przeżywałam emocje bohaterów, razem z nimi wzruszałam się, śmiałam. Pracownia dobrych myśli to jedna z książek, które z pewnością zajmą szczególne miejsce w moim sercu. Jest mi bardzo bliska, bo opowiada o losach ludzi takich jacy żyją gdzieś obok nas, zwyczajnych, ale dobrych, miłych, pełnych pasji i dobrej energii.  Polecam z całego serca! 




Mój wiersz czyta Bogdan Dmowski. 2017-06-27

,,Samotna wierzba" czyta Bogdan Dmowski







Poetycko. 2017-06-27

Samotna wierzba.


 


jak samotna wierzba przy drodze


w płacz ubrane sny miewam


 


ulotne były to chwile


nim odszedłeś


 


jak czarny kot prężący swój grzbiet


przyniosłeś mi dni smutkiem podparte


 


niech deszcz pada


kwiaty od ciebie dawno zwiędły


 


nadzieja na uśmiech


coraz bledsza


 


usycham i ja


więdnę


 


© Marianna, 11. 06. 2017 r.






Poezja M. 2017-06-26

Lustra


 


przeglądasz się w spojrzeniach


moich niczym w lustrach


 


szukasz w nich odbicia


swoich własnych uczuć


 


boisz się zranienia


i że odtrącę twoją dłoń


 


czasem miłość


wymaga podjęcia ryzyka


 


zaufasz?


 


 


© Marianna, 12.04.17r.


 


Poezja M. 2017-06-26

Róże i miłość


 


zobaczyłam pąki róż


wyrastające z twoich słów


 


miały giętkie łodygi i


drżące na wietrze liście


 


ich języki śpiewały miłosną


pieśń


 


podążając za nią


 


dotarłam do wnętrza


naszych serc


 


chcę tam


zostać


 


 


 


 


© Marianna, 22.03.2017 r.


 


 


Recenzja książki. 2017-06-25

Blondynka na Czarnym Lądzie, Beata Pawlikowska, literatura popularnonaukowa/podróże, wyd. G+J 2009, str. 214.


Beata Pawlikowska - podróżniczka, pisarka i autorka audycji "Świat według blondynki" w Radiu Zet - wyrusza do Afryki. Na dusznym lotnisku w Mombasie czeka na nią czterdziestostopniowy upał, stuprocentowa wilgotność powietrza i szumiące na wietrze palmy.


W książce Beaty Pawlikowskiej czytelnik znajdzie bogactwo intensywnych zapachów: aromatycznych przypraw, kadzidełek i dymu z ogniska, oraz stada namolnych żuczków, podstępnych moskitów i tłustych much. Spotka też wszędobylskie pająki, skorpiony, węże i jadowite skolopendry. Pozna smak życia na sawannie i niezwykłe zwyczaje dzikich zwierząt. Wejdzie do świata Buszmenów i Masajów, w którym istnieją tylko dwa zawody: kobiety i mężczyzny, a życie toczy się wokół ogniska. Dowie się, jak wygląda stuprocentowy moran, na czym polega taniec adumu, dlaczego drzewo kiełbaskowe jest nazywane afrykańską apteką i jaki alkohol można zrobić z jego owoców. Odkryje również, co w języku suahili oznacza słowo safari oraz jak uwolnić swoją duszę.


Moja pierwsza książka pani Beaty i z pewnością nie ostatnia. Wspaniale mi się czytało opisywane przez nią przygody podczas podróży po Czarnym Lądzie. Safari po sawannie, wizyta w wiosce Masajów i Buszmenów, spotkania z dzikimi zwierzętami, odkrywanie w sobie wewnętrznej siły, zmaganie się z upałem i wszelkimi niewygodami. Jestem wprost zachwycona. Książkę wręcz pochłonęłam, świat opisywany przez panią Beatę w pewien sposób mnie zafascynował. Razem z nią przemierzałam Afrykę i była to bardzo przyjemna podróż. Postać Michała wniosła do tej opowieści dużo świeżości.Dzięki tej książce polubiłam też panią Beatę, doceniłam jej wiedzę i poczułam chęć przeżycia podobnej przygody. Kto wie, może kiedyś? Serdecznie polecam ,,Blondynkę na Czernym Lądzie". Warto przeczytać!




Recenzja książki. 2017-06-23

Grimm City. Wilk!, Jakub Ćwiek, fantastyka, wyd. Sine Qua Non, Kraków 2016, str. 384.


Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?


To była pierwsza książka tego autora, i niestety chyba ostatnia jaką przeczytałam. Ani styl pisania, ani sposób narracji, ani sama historia, opisy miasta, nic mi się tutaj nie podobało. Zero akcji, zero napięcia. Nuda, zbyt dużo opisów nic nie wnoszących do historii. Rozwiązanie sprawy jakby na siłę. Książka ciężka w odbiorze. Odrzucała mnie też brutalność opisów, potoczność języka bohaterów. Jestem rozczarowana. Nie polecam. 




Poezja M. 2017-06-22

Poeta


 


pochylony nad kartka papieru


litery układa w słowa


słowa w wersy


a wersy w strofy


 


pisze o uczuciach i tęsknocie


późną nocą rozmawia z księżycem


a gdy poranek go zastaje śni


o tym że kiedyś będzie wielkim poetą


 


© Marianna, 2014.


 


 


Poezja M. 2017-06-22

Spokój.




Z dala od zgiełku miast


zanurzyć się w ciszy


nie bać się łez


iść z wiatrem i marzyć.


Z emocji złych


oczyścić duszę


śpiewem ptaków


szumem łanów zbóż


ukoić serce.


Spokój i harmonia


to symbole szczęścia.


 


© Marianna, 23.07.2013 r.


 



 


Kamienie.





ranisz słowem niczym kamieniem


smutek moich spojrzeń mając za nic


spojrzeć w lustro nie potrafisz


boisz się zobaczyć w nim obcą twarz





zazdrość zabiła w tobie to, co najlepsze


z każdym dniem zapadasz się w sobie coraz bardziej


jutro odejdziesz w mroku gubiąc nasze sny





jest już za późno


żeby pozbierać potłuczone skorupy marzeń





© Marianna, 27.7. 2013 r.




Recenzja książki. 2017-06-21

Alfie Bloom i złodziej talizmanu, Gabrielle Kent, literatura oba/powieść młodzieżowa, wyd. Wilga 2016, str. 281.


Doskonała książka dla fanów J.K. Rowling i Roalda Dahla!

Kiedy Alfie Bloom odziedziczył zamek i wielowiekową magię, jego nudne, smutne i samotne życie zmieniło się nie do poznania! Ale na jego drodze pojawiło się także wiele niebezpieczeństw o jakich nawet mu się nie śniło. Kamerdyner Wilberforce zostaje porwany w środku nocy a sam zamek wystawiony jest na ogromne zagrożenie. Uwięziony w zamku z przyjaciółką i dwoma kuzynami Alfie musi bronić swego dziedzictwa oraz zapobiec strasznemu losowi zagrażającemu całemu Hexbridge.


Świetna książka dla dzieci i młodzieży, którą czyta się tak jakby oglądało się film. Magia, elfy, latający niedźwiedź, czarodziejski talizman, magiczne portale, pojazdy poruszające się w powietrzu, podróże w czasie. Przy tej książce zdecydowanie nie grozi nam nuda. Czyta się błyskawicznie. Wspaniała rozrywka. Polecam.






Recenzja książki. 2017-06-19

Marina, Carlos Ruiz Zafon, literatura hiszpańska/powieść młodzieżowa, wyd. Muza 2009, str. 301.


Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...


Zafon, mój ulubiony pisarz, po raz kolejny mnie nie zawiódł. Zabrał mnie w pełną tajemnic, niebezpieczeństw, mroczną podróż po ulicach Barcelony. Świat, który opisywał był niemal nierzeczywisty. Wciągnął mnie, ale wzbudził też dreszcz przerażenia. Jestem zauroczona opowiedzianą historią, która poruszyła mnie i towarzyszyła mi przez kilka kolejnych dni. Gorąco polecam.




Platon. 2017-06-18


Cytat. 2017-06-18


Cenne rady. 2017-06-18


CYTAT. 2017-06-18


Cytat. 2017-06-18


Recenzja. 2017-06-16

Miłosne tajemnice, Julia Quinn, romans historyczny, wyd. Amber 2016, str. 352.


Penelope Featherington od zawsze kocha się w przyjacielu swego brata. Lecz czy szara myszka może zwrócić na siebie uwagę rozchwytywanego kawalera? Obserwuje więc Colina Bridgertona z daleka i jest pewna, że wie o nim wszystko. Dopóki nie odkryje jego sekretu...


Colin Bridgerton ma dość reputacji lekkoducha i uwodziciela. Ma dość ekscytacji salonów „Kronikami Towarzyskimi” tajemniczej lady Whistledown, która nie przepuści żadnej okazji, by opisać go w swej plotkarskiej gazecie.


Colin powraca z zagranicy, odkrywa, że mała Penelope bardzo się zmieniła. I że plotki o nim krążą jak dawniej. Czy otoczony aurą skandalu dżentelmen i nieśmiała dziewczyna zdołają zdemaskować anonimową dziennikarkę, której ostre pióro z jakiegoś zagadkowego powodu wymierzone jest przeciwko nim dwojgu?


Rewelacja. Przeczytałam jednym tchem. To chyba najlepsza powieść tej autorki jaką dotychczas miałam okazję czytać. Lekki, przyjemny styl pisania. Bohaterowie z poczuciem humoru, błyskotliwi i pełni namiętności. Czego chcieć więcej? Polecam! ;)




Recenzja. 2017-06-14

We mgle zbrodni, Elizabeth Lowell, thriller romantyczny, wyd. Amber 2008, str. 304.


Życie nie jest tak bezpieczne, jak się wydaje młodym. Idź do swojej dawnej kryjówki. W pierwszej chwili Jillian nie rozumie, co znaczą słowa listu, który napisała przed śmiercią jej ciotka. Szybko jednak zaczyna podejrzewać, że starsza pani została zamordowana. Zginęła, bo nie chciała wyjawić, gdzie ukryła cenne obrazy. Teraz płótna są własnością Jillian... Od tej chwili dziewczyna wie, że nie jest bezpieczna. Wynajmuje zawodowego ochroniarza. W obcym obojgu świecie marchandów i domów aukcyjnych mogą liczyć tylko na siebie, błądząc po omacku we mgle, która kryje twarz zabójcy.


Bardzo dobry thriller romantyczny trzymający w napięciu od początku do końca. Połączenie wątku sensacyjnego z romansowym sprawia, że od książki ciężko się oderwać, akcja gna na łeb na szyję a wydarzenia następują po sobie z prędkością lawiny nie dając chwili oddechu. Mnóstwo tutaj ciekawostek ze świata sztuki, malarstwa, co ja bardzo lubię i chętnie na ten temat czytam. Dlatego wielki plus dla autorki za to i za znajomość tematu. Mi ta historia bardzo się podobała, jest to moim zdaniem jedna z lepszych książek tego typu. Czyta się z przyjemnością i z dreszczykiem emocji, ekscytacji i wypiekami na twarzy. Jednym słowem rewelacja. Polecam gorąco!




Recenzja. 2017-06-13

Cztery pory roku Heleny Horn, Wanda Majer-Pietraszak, powieść obyczajowa, wyd. Novae Res 2014, str. 288.


Dojrzała, wzięta aktorka Helena Horn po śmierci ukochanego męża odchodzi z teatru i wraz z przyjaciółką, zdziwaczałą starą suflerką, przenosi się do rodzinnego Milanówka. Najbliższym jej sąsiadem staje się zaprzyjaźniony doktor Tomasz Zewer – rozwiedziony samotnik, doceniający smak whisky i towarzystwo wiernego psa.

Na tle zmieniających się pór roku w życiu Heleny pojawiają się różnorodne postacie. Kobieta nawiązuje niewytłumaczalne kontakty z nieobecnymi dawno rodzicami, którzy będą wtrącać się w jej życie, dopóki ta nie podejmie ważnych dla siebie decyzji. Wyjawienie pewnej wstrząsającej tajemnicy odmieni życie wielu ludzi.


Książka przeze mnie wymęczona. Ani styl narracji ani język powieści mnie do siebie nie przekonały, co więcej wprawiały w irytację. Przez co samą opowieść oceniam dużo słabiej niż zamierzałam. Sama historia - też taka sobie. Nic, co by mnie w jakimś stopniu poruszyło, czy wzbudziło we mnie jakiekolwiek emocje. Na plus oceniam jedynie okładkę i poczucie humoru, ale to za mało by uznać ją za dobrą. Mniej niż przeciętna, raczej nie polecę tej książki nikomu.




Książka. 2017-06-13


Mini. 2017-06-12

(Moje miniatury)


 


Noc


lubi zapach jaśminu


otula się wtedy jego zapachem


niczym ramionami


matczynymi


 


Autor: Marianna, 25.05.17 r.


 


Recenzja książki. 2017-06-09

Potęga północy, Lara Adrian, fantastyka/fantasy/s-f, Cykl: Rasa Środka Nocy, tom 4, wyd. Amber 2011, str. 320.


Zdradzony, wiedziony bólem i wściekłością nieśmiertelny wojownik i śmiertelniczka, która może go uleczyć… albo zniweczyć dzieło jego kilkuset lat życia. 


Rio, nieśmiertelny wampir-wojownik, poświęcił kilkaset lat walce z renegatami własnej rasy. Nie pozwoli, by ktokolwiek stanął mu na drodze – nawet kobieta tak niezwykła jak Dylan Alexander.
Dylan, nowojorska dziennikarka, nie zdaje sobie sprawy, jak wielką dysponuje mocą – śmiertelnie niebezpieczną dla wampirów. Lecz dla Rio może być jedynym ratunkiem. Dylan stanie przed wyborem: czy wrócić do świata śmiertelników, czy zaryzykować wszystko dla mężczyzny, który porwie ją w świat wiecznej nocy i pokaże jej, czym jest nieskończona rozkosz.


Kolejny tom sagi, niczym nie odbiegający od poprzednich. Przewidywalny, można by rzec, ale jak zawsze czyta się szybko i z przyjemnością, co jest zasługą lekkiego stylu autorki. Mimo wszystko lubię tę serię, wspaniale się przy niej relaksuję. 






Miniatury. 2017-06-08

Stary zegar




zatrzymały się wskazówki


wieczór oplatając ciszą


ćma trzepocząc skrzydłami


odbija się od lustra


 


© Marianna, 2017.


 


 


Poezja moja. 2017-06-08

Haiku 


**


cichy wieczór


w przejrzystej tafli jeziora


przegląda się księżyc


 


**


stuletnia lipa


miodowe skrzydła pszczół


opadły na ziemię


 


**


samotny kasztan


z jesiennych liści


suche bukiety


 


**


biały parasol


coraz mniej kropli spada


na suknię damy


 


**


rwąca rzeka


drewniana łódka rybaka


uderza w kamień


 


**


kot na dachu


stary kapelusz kominiarza


upada na ziemię


 


**


liść klonu


ściele trawniki przy


grobie kata


 


**


złoty bursztyn


szyja starej kobiety


sina od mrozu


 


**


danie główne


kelner roznosi zapach


rozmarynu


 


 Autor: Marianna, czerwiec 2017 r.


 


 




 


Recenzja książki. 2017-06-06

Od jutra dieta, Małgorzata Mroczkowska, powieść obyczajowa, wyd. Czwarta Strona 2017, str. 477.


Nazywam się Baśka i jestem gruba. Zakrztusiłam się wczoraj marchewką. Pączek by mi tego w życiu nie zrobił.


Baśka ma 39 lat, kochającego męża i wspaniałą rodzinę, jednak od lat w jej życiu jest rzecz, która spędza jej sen z powiek – dieta. Baśka jak większość kobiet w jej wieku walczy z kilogramami. Walka ta prowadzona od ponad dziesięciu lat, dodajmy bez większych sukcesów po stronie Baśki, jest tą częścią codziennego życia, która zajmuje jej najwięcej czasu i energii. Dzielnie wypróbowała na sobie wszystkie możliwe diety świata. Niestety, żadna z tych diet nie zadziałała na Baśkę, bo dodatkowe kilogramy po prostu ją pokochały. Bez wzajemności, rzecz jasna. Aż przyszedł dzień, ten właściwy dzień, by w końcu zmieniła się w kobietę, którą zawsze chciała być!

Od jutra dieta to książka o szalonych zmaganiach z dietą i pokusami, opowieść o codziennych dylematach żon i matek, które wbrew przeciwnościom losu decydują się pokochać siebie i… owsiankę!

Pamiętaj, wszystko zależy od pozytywnego nastawienia. Biegnij za marzeniami! Nawet jeśli ich nie złapiesz, to przynajmniej schudniesz!

Zapiski nieidealnej pani domu, prowadzone w formie pamiętnika. Baśka ma 39 lat i 20 kilo nadwagi. Odkąd pamięta jest wiecznie na diecie i odchudza się na wszelkie możliwe sposoby. Jak na razie bez efektu. W tle perypetie z życia codziennego, rozliczne obowiązki domowe z którymi radzi sobie raz lepiej raz gorzej. Wszystko pisane lekkim, przystępnym językiem. Znajdziemy tutaj wiele wskazówek na to jak zdrowo się odżywiać, jak chudnąć bez diety, a zmieniając jedynie nawyki żywieniowe. Na koniec kilka przepisów. Czy naszej bohaterce udało się schudnąć? O tym dowiemy się z książki. Polecam.



Cytaty, myśli, aforyzmy. 2017-06-05


Cytaty, myśli, aforyzmy. 2017-06-05


Cytaty, myśli, aforyzmy. 2017-06-05


Poetycko. 2017-06-04

Miłość moja.


 


Lekka jak motyl jest moja miłość


opada płatkami róż na twoje dłonie


księżyc towarzyszy jej we śnie


do szyby przytulona łza – to ja.


 


Lekka jak motyl jest moja miłość


oplata ramionami duszę


słońcem ogrzewa policzków rumieńce


oczekiwana od zawsze – jest.


 


Lekka jak motyl moja miłość


targa włosy letnim wiatrem


usta maluje czerwienią maków


zielenią traw spojrzenie barwi.


 


Niech trwa we mnie,


choćby wątpił w nią świat.


 


© Marianna, 4.06. 2017 r.


 


Poezja moja. 2017-06-04

Jeśli zechcesz.


Jeśli zechcesz być


porankiem moim


i wieczorem


- będę przy tobie


trwać.


 


Jeśli zechcesz być


przyjacielem – będę


choćby wątpił


świat.


 


Jeśli zechcesz być


kresem moich dróg


- będę podążać za


tobą.


 


Jeśli zachcesz być


słowem – kocham


- będę dzielić z tobą


życie.


 


Jeśli zechcesz


 


© Marianna, 4.06. 2017 r.


 


Poetycko. 2017-06-04

*** [ w kokonie wiecznej miłości]


w kokonie wiecznej miłości


nasze serca są bezpieczne


nie przechodzisz obojętnie


obok żadnej z moich łez


czule tulisz mnie w ramionach


gdy tylko tego zechcę


taka miłość zdarza się tylko raz


nie pozwólmy by rutyna i czas


zabrały ją nam


 


© Marianna, 4.06. 2017 r.


 


 


 


Cytat. 2017-06-03


Cytat. 2017-06-03


O tym, co ważne. 2017-06-03


CYTAT. 2017-06-03


Poetycko. 2017-06-03

Na klucz.


 


zamknij na klucz cały mój świat


niech chwile złe odpłyną


w zapomnienie


 


między kartki z kalendarza je daj


wymarz z pamięci krótkie marzeń


spotkania


 


nie łudź się - one nie wrócą


czasem lepiej pozwolić komuś odejść


niż go ranić…


 


© Marianna, 27.04.16 r.


 


Recenzja książki. 2017-06-03

Jak Cię zabić, kochanie? Alek Rogoziński, kryminał, Seria: Mroczna seria, wyd. Filia 2016, str. 336.


Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą...


Książkę przeczytałam w kilka godzin. Nie mogłam się od niej oderwać tak mnie wciągnęła. Wszystko za sprawą ciekawie skonstruowanej fabuły, licznym zwrotom akcji i zbiegom okoliczności, gdzie każdy może być zarówno potencjalnym mordercą jak i ofiarą. I te dialogi! Perełki. Uśmiałam się przy tym, że aż mnie brzuch rozbolał. Pomysły bohaterów były niekiedy zwariowane i nie raz budziły rozbawienie swoimi efektami ... Jednym słowem doskonała rozrywka Smile Lubię komedie kryminalne, a ta bardzo mi się podobała. Z pewnością sięgnę po inne książki tego autora. Polecam.


 




Recenzja książki. 2017-06-02

Arbuzowy sezon, Liliana Fabisińska, powieść obyczajowa, Cykl: Seria owocowa, wyd. Replika 2007, str. 240.




Historii miłosnych pisanych z kobiecego punktu widzenia było już mnóstwo. Mnóstwo też było książek o mężczyznach silnych, bezwzględnych, wykorzystujących partnerki, a potem porzucających je bezlitośnie.Ale przecież XXI wiek to wiek mężczyzn wrażliwych, delikatnych, nieśmiałych. Na jakie upokorzenia może zdecydować się taki mężczyzna, szukając bliskości, uczucia... i pracy.




Oj nie porwała mnie ta historia. Adam porzucony przez ukochaną Adelę usycha z rozpaczy. Jest postacią, która bardziej irytuje niż budzi sympatię. Większa część to smędzenia porzuconego faceta, który nie wie, co zrobić ze swoim życiem. 


Nudne, nijakie, bez polotu. Nie wiem, czemu autorka skusiła się na pokazanie, jak wygląda świat widziany męskim okiem, bo mnie ten świat nie zachwycił, wręcz przeciwnie. W sumie nic odkrywczego tutaj nie było. Nic mnie nie zaskoczyło, nie zaciekawiło, a na koniec zrobiło się ckliwie, jak w tanim romansie. Nie tego oczekiwałam. 


 






Recenzja książki. 2017-06-01

Nie poddawaj się, Rainbow Rowell, literatura młodzieżowa/fantasy, wyd. HarperCollins Polska 2016, str. 512.


 


Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka. Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami.



„Nie poddawaj się” to powieść o magii, duchach, miłości i tajemnicy. Jest w niej tyle pocałunków i sekretów, ile można się spodziewać w książce Rainbow Rowell, autorki „Fangirl”, ale pojawia się tu znacznie więcej wampirów i innych potworów.

Mimo niewątpliwych podobieństw do innej, znanej serii o młodym czarodzieju, książka podobała mi się. Czytało się zadziwiająco szybko (mimo objętości) dzięki przystępnemu językowi autorki i przewadze dialogów oraz wartkiej akcji (choć momentami była nużąca). Jest tutaj dużo magii, smoki, wampiry i inne magiczne stwory. Jest podstępny Szarobur. I Simon Snow - Wybraniec, który musi go pokonać. Zakończenie - trochę przewidywalne, ale i nieco rozczarowujące. Mimo wszystko książkę polecam, mi lektura sprawiła dużo przyjemności i świetnie się przy niej zrelaksowałam, zgodnie z oczekiwaniami.




e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]