marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Sentencja. 2016-12-31


Sentencja. 2016-12-31


Jedna z moich ulubionych poetek. 2016-12-31


Recenzja. 2016-12-27

Nikt się nie spodziewał, Joanna Dorota Bujak, literatura polska, wyd. Czwarta Strona 2016, str. 416.


Podwarszawskie miasteczko i nowo powstałe osiedle domów jednorodzinnych. Kiedy Iwona z mężem i dwójką synów przeprowadzili się na Brzozowy Zaułek z nadzieją na odnalezienie ciszy i spokoju, nie wiedzieli, jak bardzo zmieni się ich życie. Iwona szybko zaprzyjaźnia się z nowymi sąsiadkami, poznaje szczegóły życia osiedla i zwyczaje rodem z amerykańskich seriali. Szybko okazuje się, że życiem rządzą zazdrość, romanse i zdrady, a przynajmniej plotki o nich. Dziewczyny wciąż pakują się w kłopoty, a barwne intrygi nie mają końca. Nikt nie dziwi się nawet, co w ogrodzie Iwony robi krowa. Do tego tajemnicza starsza pani Puchaczowa, która mieszka na końcu ulicy i… mroczne znalezisko. Brzozowy Zaułek odkrywa coraz więcej tajemnic, przez które nic już nie będzie takie, jakie się wydaje…


Jestem troszkę rozczarowana książką. Zwłaszcza jej zakończeniem. Ale po kolei. Zaczęło się dosyć ciekawie, od przeprowadzki na Brzozowy Zaułek. Tam zawiązały się przyjaźnie pomiędzy główną bohaterką a jej sąsiadkami, wszystko rodem z amerykańskich seriali. Ale żeby nie było tak nudno, dojdą różne perypetie mieszkańców tego zacisznego zaułka. Autorka połączyła wątki obyczajowy z kryminalnym i romantycznym. W tle szczątki trupa, krowa w ogródku i sąsiedzkie intrygi. Dziwni lokatorzy spod 8 i 13. Ogólnie było kilka nierozwiniętych wątków, trochę zagmatwanej ,,intrygi". Mimo że dużo się działo w powieści czuję jakiś niedosyt. Zwłaszcza za niezbyt udanym zakończeniem.. Książka kończy się nagle, jakby zabrakło jej paru stron. Jest to sprytny zabieg autorki mający pewnie na celu jakąś kontynuację, ale mnie on nie przekonał. Było kilka zabawnych momentów, głównie z 5-letnim Benkiem synkiem Iwony, niezwykle rezolutnym i inteligentnym dzieckiem. Jest i mroczne znalezisko sprzed kilku lat. Które dodaje akcji szczypty dreszczyku i pikanterii. Reszta to babskie ploteczki i ,,problemy". Nie obyło się też bez sąsiedzkich imprez. Jak dla mnie jest to takie lekkie czytadło, na raz, o którym szybko się zapomina. Mimo wszystko polecam na poprawę humoru ;)


 




Recenzja książki. 2016-12-23

Awaria małżeńska, Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz, powieść obyczajowa, wyd. Filia 2016, str. 376.


Jak wygląda dom bez żon? Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj obcy sobie faceci, stają się bliźniakami syjamskimi złączonymi wspólnym losem tymczasowych samotnych ojców. Tylko czy dadzą radę sprostać wyzwaniom?


Rewelacja! Duet Socha i Witkiewicz wprawiły mnie w bardzo dobry nastrój swoją powieścią. Ich ,,Awaria małżeńska" sprawiła, że się wyśmienicie bawiłam podczas lektury.A to dzięki głównym bohaterom, Mateuszowi i Sebastianowi, i oczywiście ich rezolutnych dzieci. I wszystko nie miało by miejsca, gdyby nie potrącony kot. Wystarczyło tak niewiele, by życie dwóch rodzin zmieniło się o 180 stopni. Jak poradzili sobie z domowymi obowiązkami mężowie bez pomocy swoich żon, unieruchomionych na pewien czas w szpitalu. Czy faceci równie dobrze jak kobiety potrafią radzić sobie z praniem, gotowaniem, sprzątaniem i zajmowaniem się dziećmi? O tym dowiemy się z tej książki. Mnie szczególnie rozbawiły sytuacje z przebraniem kruka, mieczem świetlnym, wilkiem, czy Panią Ornitolog. W tej książce znalazłam wszystko to, czego oczekuję po dobrej lekturze. Ciekawej fabuły, budzących sympatię bohaterów, zabawnych dialogów i sytuacji oraz przykuwającą wzrok okładkę. Polecam serdecznie!


 




 




Poezja. 2016-12-17

Wigilijna noc.


 


Jest taka jedna, szczególna noc w roku,


gdy na niebie zalśni pierwsza gwiazda,


w sercach gości radość i oczekiwanie,


na stole dwanaście dań,


w powietrzu zapach gałązek świerkowych,


opłatek i sianko pod obrusem,


to ten najpiękniejszy wieczór w roku,


gdzie dobro i miłość unoszą się wokół nas,


a śpiew kolęd zbliża ku niebu.


Jest taka jedna noc, szczególna noc,


czekamy na nią cały rok.


 


© Marianna, 17.12.16r.


 


Poetycko. 2016-12-14

jutro jest odległą


wyspą


na oceanie


wspólnych dni


dzisiaj


zamyka się


w małym świecie


dwóch liter


- my


 


Marianna, 13.12.16r.



Trochę poezji. 2016-12-14

Milczysz.


 


milczysz


między kolcami róż


mój ból


spijasz z warg


 


 


milczysz


między słowami


cierniami


sny


okrywasz


 


milczysz


o jutrze


dziś


tylko to


nas łączy


 


Marianna, 12.12.16r.


 


 


 


Recenzja książki. 2016-12-11

W niebie na agrafce, Iwona Grodzka-Górnik, literatura współczesna, wyd. Świat Książki 2012, str. 448.


 


Napisana wartko, lekko i zabawnie historia młodej kobiety, samotnie wychowującej dziecko, która odkrywa, że ktoś inny jest jej ojcem – miłość matki z czasów studiów, artysta malarz. Wspierana przez zwariowaną przyjaciółkę rusza na poszukiwania prawdziwego ojca (do Włoch) i natrafia na trop fałszerzy obrazów. Oczywiście po drodze spotyka wielka miłość, który potrafi znieść jej wszystkie wybryki i ekscentryzmy.




,,W niebie na agrafce" to debiutancka powieść autorki i muszę przyznać, że jak na debiut literacki książka jest bardzo dobra. Wciągnęła mnie praktycznie od początku, sprawiając że nie mogłam się od niej oderwać. Jest to historia kobiety przed 30-stką, Zuzanny, która samotnie wychowuje 4 letniego synka, pracuje w banku a jej hobby to malarstwo. Zuza nie ma łatwego życia. Na dodatek dowiaduje się, że jej ojciec nie jest jej biologicznym ojcem. Postanawia rozpocząć własne śledztwo. Sprawy komplikują się, gdy Zuza wplątuje się w aferę dotyczącą fałszerstwa obrazów. Jakby tego było mało koło Zuzanny kręci się dwóch całkiem interesujących facetów, przypominając jej, że wciąż jest kobietą i że ma swoje potrzeby. Czy Zuza odnajdzie wreszcie prawdziwą miłość? Czy uda jej się odnaleźć biologicznego ojca, również malarza? Jak zakończy się afera kryminalna z udziałem naszej bohaterki? O tym dowiemy się z książki. Autorka połączyła tutaj bardzo zgrabnie wątki obyczajowy, kryminalny i romansowy, przez co powieść jest barwna i różnorodna. Dużo zwrotów akcji, zabawne sceny, bohaterowie z charakterem. Wszystko to sprawia, że od czytania ciężko się oderwać. Warto dodać, że język jakim posługuje się autorka jest łatwy w odbiorze i że dzięki temu przyjemnie się czyta. Tak jakoś lekko i dobrze. Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, i to pozytywnie. Duży plus za piękną okładkę. Serdecznie polecam! 


 




Lirycznie.. 2016-12-06

*** [letni wiatr]


 


letni wiatr tańczy z płatkami kwiatów


wirują w powietrzu marzenia otulone różanymi pąkami


zamknij mnie w dłoni jak ziarenko piasku


mienić się będę złotem w twoich oczach


szkarłatem miłków zarumienię się na policzkach


otulę cię zapachem deszczu


dziś tylko my i letni wiatr


 




Zimowe wersety. 2016-12-05

Zimowe serca.


 


Zimowa sceneria za oknem chwyta za serce,


myśli płyną ku dawnym wspomnieniom,


gdy puchowa biel ścieliła parkowe alejki,


a ty trzymałeś w swojej dłoni moją dłoń.


 


Zimowy krajobraz za oknem wzrusza mnie,


za każdym razem, gdy spojrzę na świat w bieli,


twój uśmiech rozgrzewa nasze oddechy,


w obłoczkach pary unosi się rozum.


 


Zimowo za oknem, a w sercu żar,


te dwie skrajności mieszają nam w głowie,


gdy w twe oczy spoglądam nad ranem,


w bieli puchowej kołderki płatków śniegu.


 


Zimową scenerią  nasze drogi połączył los,


pięknem tej chwili zachwycił się świat dookoła,


a my jak w szklanej kuli zamknięci,


podarunek od losu – miłość – to najpiękniejszy dar.


 


© Marianna, 2.12.16 r.


 


 


Recenzja. 2016-12-01

Gwiazd naszych wina, John Green, literatura młodzieżowa, Seria: Myślnik, wyd. Bukowy Las 2014, str. 320.


 


Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo. Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.




Pomimo, że jest to powieść dla młodzieży nie jest to książka z gatunku tych płytkich i pozbawiona wartościowej treści. Jest to historia nastoletniej Hazel chorej na raka płuc. Dziewczyna nie ma łatwego życia, a diagnoza jest jednoznaczna. Nie zostało jej wiele czasu. Nie rozstaje się z butlą z tlenem, która pomaga jej ,,normalnie" funkcjonować. Na spotkaniu grupy wsparcia, do której uczęszcza Hazel pojawia się Gus. On też ma raka, w wyniku którego stracił nogę. Para poznaje się coraz bliżej i zakochuje w sobie. Jednak ich szczęście nie trwa długo. Gus ma nawrót choroby, a Hazel ląduje na intensywnej terapii. Czy oboje przeżyją zmagania z ciężką chorobą? Jak potoczą się losy Hazel i Augustusa? Tego dowiemy się z tej właśnie książki. Jest to smutna historia o miłości. Porusza, nie pozostawia czytelnika obojętnym na los głównych bohaterów. Obserwujemy ich walkę z chorobą, z bólem, z depresją. Ale pojawiają się też wesołe momenty. Autor pokazuje nam, że można cieszyć się tymi z pozoru błahymi rzeczami. Żyć tak, jakby jutro miałby być nasz ostatni dzień. Książka, która warto przeczytać. Polecam serdecznie.


 




 




e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]