marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Recenzja książki. 2016-01-31

Na uwięzi, Marta Łysek, powieść sensacyjna, wyd. Zysk i Sk-a Poznań, 2014, str. 432.


Jak ocalić swoje poglądy, kiedy uprawianie polityki przestaje być zabawą a zaczyna być twardą rozgrywką?


Marcin Sawicki, młody poseł Unii Prawości, pochodzący z szanowanej krakowskiej rodziny, pracuje nad projektem ustawy antyaborcyjnej. Na jego drodze staje Sylwia Golczyńska, żona wpływowego biznesmena, posłanka partii LiN i najseksowniejsza kobieta w sejmie. Oboje uczestniczą w programie telewizyjnym na temat aborcji, prezentując odmienne poglądy. Od zaprzyjaźnionej dziennikarki Ewy Marcin dowiaduje się, że jego kampania nie podoba się pewnym osobom, które zamierzają zdyskredytować młodego posła w mediach. Przestrzega go zwłaszcza przed znajomością z Sylwią: romans z posłanką przeciwnego ugrupowania i w dodatku mężatką może mu tylko zaszkodzić…


Sawicki przekona się na własnej skórze, że polityka to nie zabawa dla małych chłopców, a żądni władzy politycy są w stanie prowadzić walkę na granicy prawa. Zamieszani w afery u szczytu są zarówno emerytowani wojskowi, wtyki z ABW, WSI i CBA, jak i redaktor naczelny pewnej wpływowej gazety. Sensacyjna powieść w konwencji political fiction pokazuje nam nie tylko obraz współczesnej Polski, ale także meandry zależności świata mediów, polityki i wpływowych osób.


Ciekawa książka, ukazująca realia życia politycznego, w którym liczą się układy, władza i pieniądze. Gdzie ,,grube ryby" pociągają za sznurki, gdzie snuje się intrygi byle by tylko interesy ważnych nie zostały naruszone. Życie, w którym media stanowią środek do osiągnięcia celu, gdzie życie prywatne polityków wpływa na życie polityczne. W tym wszystkim ciężko się odnaleźć, zwłaszcza gdy dopiero wkracza się w politykę i uczy politycznej gry. Życie, w którym raz jesteś na górze, raz na dole. Nie brakuje też kontrowersyjnych tematów jak aborcja, feminizm, transseksualizm czy homoseksualizm.


To moja pierwsza powieść sensacyjna w stylu political fiction, i już wiem, że nie ostatnia. Książkę wręcz pochłaniałam, spodobał mi się styl pisarki, która opowiada o meandrach życia politycznego przystępnym językiem, nie nudzi, nie ocenia, po prostu pokazuje nam obraz współczesnej Polski, świat mediów i polityki. Prasa często pokazuje nam to, co chce, nie zawsze też przedstawiając fakty, częściej insynuacje, domysły, sensacje wyssane z palca bądź przerobione w Photoshopie i zmyślone.


Książkę mogę śmiało polecić, jest wciągająca. Na uwięzi to dobra polska proza, w której królują ciekawa intryga, a historia opowiadana jest wielotorowo, zaś główni bohaterowie - Marcin i Sylwia, budzą sympatię i pozytywne odczucia. Polecam, warto przeczytać. Wieczór z tą książką zdecydowanie nie będzie stracony ;)


 


Cytat. 2016-01-29


Recenzja książki z dreszczykiem. 2016-01-24

Tajemnica złotego orła, Alfred Hitchcock, powieść detektywistyczna, wyd. Siedmiogród 1997, str. 134.



Przygody Trzech Detektywów to amerykańska seria książek kryminalnych dla młodzieży, które mają kilku różnych autorów (Robert Arthur - twórca postaci Trzech Detektywów, William Arden, Mary V. Carey, Nick West, Marc Brandel, Megan Stine & H. William Stine, G. H. Stone, William MacCay, Peter Lerangis), jednak sygnowane są nazwiskiem Alfreda Hitchcocka. Kilka książek serii wydanych tylko w Polsce napisało dwóch polskich autorów (Krystyna Boglar oraz Aleksander Minkowski).


Trzej detektywi to nastoletni chłopcy mieszkający w kalifornijskim miasteczku Rocky Beatch, niedaleko Hollywood. Szefem grupy jest Jupiter Jones. Jupe, jak go nazywają jego koledzy, ma nieprawdopodobną pamięć, jest w stanie naprawić każdy zepsuty sprzęt i praktycznie biorąc, byłby gotów pod względem bystrości umysłu zapędzić w kozi róg samego Einsteina... a przynajmniej jego asystentów.


Pete Crenshaw, czyli Drugi Detektyw, jest wysokim, mocno zbudowanym chłopakiem, który znakomicie sobie radzi we wszystkich dyscyplinach sportowych, wymagających fizycznej tężyzny.


Ostatnim, lecz bynajmniej nie najmniej ważnym członkiem zgranej paczki jest Bob Andrews, skromny, niezbyt wyrośnięty i wyrobiony fizycznie chłopiec, który ma jednak najbardziej ze wszystkich rozwinięty zmysł praktyczności i woli chodzić po ziemi, niż bujać w obłokach.


,,Tajemnica złotego orła” rozpoczyna się od serii bulwersujących wydarzeń - w całym mieście zaczynają bez żadnego widocznego powodu wylatywać szyby w samochodach. Aby wyjaśnić tę tajemnicę, chłopcy muszą cierpliwie gromadzić obserwacje i wyciągać wnioski z coraz to nowych faktów i okoliczności. Po drodze zmagają się z nieznanymi intruzami, z podsłuchem telefonicznym i podejrzliwością dorosłych. Można powiedzieć też, że podejmują swoje dochodzenie, aby pomóc starszemu od nich koledze szkolnemu, który padł ofiarą fałszywych oskarżeń jeśli nie wprost o wandalizm, to przynajmniej o jakieś sztubackie krętactwa... Czy uda się im rozwiązać zagadkę? Jakie przeszkody napotkają po drodze? Czy uda im się uniknąć grożącego im niebezpieczeństwa? I co najważniejsze, czy odnajdą złodzieja bezcennej monety, złotej monety z orłem…


Bardzo podobał mi się ten tom, szybka akcja, ciekawa fabuła i zagadka, którą krok po kroku rozwiązujemy wraz z nastoletnimi detektywami. Książkę wręcz pochłonęłam, jak zawsze polecam przygody trzech detektywów wszystkim lubiącym przygody z dreszczykiem. Ja uwielbiam tego typu książki, zawsze się przy nich zrelaksuję i odpocznę. I wyśmienicie się bawię. Takie książki, w których przeżywamy niesamowite przygody nie wstając z fotela uwielbiam najbardziej. Jak zawsze polecam.


 


Recenzja książki. 2016-01-22

Anna Ficner-Ogonowska, Szczęście w cichą noc, powieść obyczajowa, wyd. Znak 2013, str. 176.


Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie...To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej. Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń i wyśmienitych dań. Lektura tej magicznej opowieści, w której tradycja staje się jedną z bohaterek, z pewnością rozgrzeje serca i sprawi, że te Święta, choć obchodzone zimą, będą ciepłe i prawdziwie wyjątkowe. Idealna książka do czytania w bożonarodzeniowy wieczór; doskonały prezent pod choinkę.


 Nudna, nieciekawa, przesłodzona, nijaka – takie spostrzeżenia nasuwają mi się po przeczytaniu tej książki. Nie wiem, czy autorka pisała ją na siłę, czy po prostu ma taki mdły styl? To moja pierwsza powieść tej autorki i już wiem, że po kolejną z pewnością nie sięgnę. Rozczarowanie było tym większe, że okładka zachwyciła, a opis z tyłu książki przyciągnął moją uwagę. Chciałam zanurzyć się w magię świat, poczuć te wszystkie wyjątkowe zapachy, smaki, lecz nic z tego nie wyszło. Moja wyobraźnia zastrajkowała. Ta książka ma w sobie zbyt wiele lukru, wszystko jest idealne w życiu bohaterów sielanka, jednym słowem bajkowe życie. Czy tak jest w rzeczywistości? I słowo szczęście używanie nagminnie przez autorkę, nie było strony, na której by się nie znalazło owo szczęście. Akcji zdecydowanie zbyt mało, nic się nie dzieje ciekawego w życiu bohaterów poza oczekiwaniem na święta i na dziecko. Przewracałam stronę po stronie i coraz bardziej ziewałam. Głównej bohaterce nic a nic nie przeszkadzało, zero stresu, wszystko jest tak jak sobie wymarzyła. Nie dało się tego czytać. Ciekawe mogłyby być przepisy na końcu książki, lecz niestety. Okazały się dość znane i było ich zdecydowanie za dużo. 1/3 książki to właśnie przepisy. A przecież nie jest to książka kucharska, tylko powieść obyczajowa, która miała wprowadzić czytelnika w świąteczny nastrój. Niestety, nie udało się to w moim przypadku. Zdecydowanie nie polecam.




Recenzja. 2016-01-16

Absolwentka, Emily Cassel, powieść obyczajowa, wyd. Amber 2009, str. 231.


Ryden Malby zawsze miała plan. Krok pierwszy: matura, krok drugi: studia, krok trzeci: dyplom…


Teraz jest absolwentką college'u i czas na krok czwarty: pracę w prestiżowym wydawnictwie w Los Angeles.


Wszystko idzie zgodnie z planem - do chwili, kiedy rywalka kradnie jej wymarzoną posadę. Ryden nie pozostaje nic innego, jak wrócić na łono swojej ekscentrycznej rodziny.


Z rosnącą stertą odmownych listów na podanie o pracę, czuje, że stoi w miejscu. Jeśli nie chce do końca życia być absolwentką, musi obmyślić nowy plan...


 "Absolwentka" to łatwa, prosta opowieść o losach 22-letniej absolwentki college'u, która po raz pierwszy styka się z brutalnością prawdziwego życia. W ciągu kilku dni psuje się jej samochód, nie udaje się wynająć wymarzonego apartamentu, a pracę marzeń zabiera jej sprzed nosa wredna koleżaneczka z uczelni. Nic nie idzie tak jak miało pójść zgodnie z planem, który główna bohaterka obmyśliła jeszcze w podstawówce. To wszystko sprawia, że wraca na łono rodziny. Bardzo osobliwej rodziny, którą tworzą zwariowany ojciec sprzedawca walizek, mama pracująca w gabinecie dentystycznym marząca o pracy antropologa, młodszy brat Hunter – nieco upośledzony, i babcia – wredna i złośliwa, nieprzychylnie nastawiona do ludzi. Jest też przyjaciel Adam, z którym Ryden przyjaźni się od dzieciństwa. Adam czuje coś więcej do Ryden, ale ta zajęta szukaniem pracy jakby tego nie zauważa. Do czasu… Czy Ryden uda się znaleźć wymarzoną pracę? O tym dowiemy się z lektury.


Książka jest napisana prostym, przystępnym językiem, czyta się lekko i szybko. Mi zajęło dwie godziny. Losy Ryden przypominają zmagania dzisiejszych absolwentów – szukanie pracy to żmudny i trudny proces, nie zawsze zwieńczony sukcesem. Czy warto gonić za marzeniami poświęcając rodzinę i przyjaciół? I jak trudno nam czasem dostrzec, że ktoś kto jest bardzo blisko jest dla nas kimś więcej niż przyjacielem. Kiedy się o tym przekonujemy zwykle jest już za późno. Czy Ryden popełni ten sam błąd?


Polecam ,,Absolwentkę” do poczytania dla odprężenia i relaksu, mi zapewniła doskonałą rozrywkę i odpoczynek po ciężkim tygodniu w pracy. I poprawiła humor. Zdecydowanie. To książka z happy endem. Warto dodać, że na podstawie książki powstał film – z Alexis Beidel w roli głównej.


 



Krople nostalgii. 2016-01-14

 


Krople nostalgii
osiadły na czerni rzęs
wsiąkając w karmazynowy kołnierzyk
wzrok masz tęskny nasączony rumem
myślami grafitowymi malujesz obraz swej klęski
próbując ostatkiem sił odbić się od dna
szklanej depresji
zbyt łatwo oszukać serce by kochać przestało
na cmentarzu wspomnień pochowałeś
jedyną miłość
jutro odejdziesz stąpając po cienkiej linie
beznadziei


 


© by Marianna, 2016.


 


Mogłabym... 2016-01-10

*** [mogłabym być...]


 


Mogłabym być jaskółką


wznosiłabym się ponad chmurami


niesiona wiatru powiewem


z głową wolną od trosk


igrałabym z promieniami słońca


 


mogłabym być orłem


dumnie unoszącym się na niebie


pod sobą miałabym szachownice lasów, pól i łąk


może nie znałabym wtedy słowa - ból


 


mogłabym być mewą


wdychałabym morza ożywczą bryzę


kołysząc się lekko nad szmaragdową taflą


łowiąc dźwięki szumu fal


 


mogłabym być ptakiem


wolność mając za towarzyszkę


na jej skrzydłach mknęłabym ku księżycowi


śniąc niekończący się sen


 


© Marianna, 2016.


 


 


 


 


Zafon <3 2016-01-09


Książki. 2016-01-09


Cytaty. 2016-01-09


Sekretnik. 2016-01-07

Sekretnik Katarzyna Michalak, powieść obyczajowa w formie pamiętnika/poradnika, wyd. Albatros 2011, str. 360


Autorka kilkunastu bestsellerowych powieści („Poczekajka”, „Rok w Poziomce”, „Sklepik z Niespodzianką”, „Mistrz”). Należy do najbardziej wszechstronnych polskich pisarek, swobodnie poruszając się między tak odmiennymi gatunkami jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma również powieść historyczną i sagę rodzinną, jak również scenariusz serialu oraz komedii romantycznej. Na co dzień Katarzyna Michalak mieszka w wymarzonym domku gdzieś na mazowieckiej wsi, jest mamą dwóch chłopców, cieszy się spokojnym życiem, śpiewem ptaków, pięknem przyrody i… pisze nową powieść.


 Jesteś drimerką? Jesteś. Tylko jeszcze o tym nie wiesz. Ta książka nie tylko otworzy ci oczy na potencjał, jaki jest w tobie, nie tylko uświadomi, czego naprawdę pragniesz, ale i – krok po kroku – pomoże spełnić te marzenia. Pomoże ci w tym nie tylko autorka poradnika, ale i gość specjalny, najlepsza drimerka w naszej galaktyce, Patrycja z Poczekajki. Tym razem oddaję do Twoich rąk książkę szczególną: praktyczny poradnik, jak marzyć skutecznie. W moich powieściach zarażałam Czytelniczki wiarą w marzenia, z „Sekretnikiem” ruszymy na poszukiwanie Twoich własnych pragnień i snów. Dobra praca? Własne, piękne miejsce na ziemi? Kochająca rodzina? Książę na białym koniu? A może szałas na pustyni Gobi, własna wyspa, czy ratowanie białych nosorożców? Dla prawdziwych drimerek nie ma rzeczy niemożliwych! Gwarantuję świetną zabawę, dużo humoru, ćwiczenia – a jakże! – praktyczne, a przykłady – wszystkie prawdziwe. Nawet jeśli nie od razu otrzymasz to, czego pragniesz, może dowiesz się o sobie czegoś zupełnie nieoczekiwanego, a czas spędzony z Sekretnikiem na pewno nie będzie stracony.


 Książka dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich to poradnik. Druga składa się z felietonów i innych krótkich form spisanych przez panią Katarzynę na przestrzeni dwóch lat. Ogólnie myślałam, że mi się spodoba taka forma narracji, ale niestety rozczarowałam się. Język autorki pozostawiał wiele do życzenia, dosyć prosty, prawie potoczny, dużo było tutaj wstawek humorystycznych mających na celu rozbawienie czytelnika, u mnie powodowały one jedynie … niesmak. Może ja nie znam się na takim dowcipie?


Jedyne co mi się chyba spodobało to okładka. To ona skusiła mnie do przeczytania książki, a opis na wewnętrznej stronie okładki przekonał mnie by Sekretnik wypożyczyć. Jednak samą lekturą się rozczarowałam. Tym bardziej, że i tak podchodziłam do niej jak pies do jeża. Nie tego spodziewałam po tego typu powieści, liczyłam na literaturę nieco wyższych lotów. I na cenne rady, które mogłabym w swoim życiu wykorzystać. A dostałam płytką książkę na jedno poczytanie, która nawet nie zapada w pamięć, i budzi negatywne odczucia. Niejedną książkę przeczytałam w swoim życiu, więc potrafię odróżnik wartościową powieść od bubla.


Cóż, kochani czytelnicy, mogę wam powiedzieć, nie chcę Was zniechęcać do tej książki, ale zachęcała również nie będę. Może komuś się spodoba Sekretnik. Ja jednak do tych osób nie należę. 



Miłość - cytat. 2016-01-05


Cytaty.... 2016-01-05


Poetycko na blogu. 2016-01-03

*** {na ustach zostawiasz mi swój smak...}


 


Na ustach zostawiasz mi swój smak


rozpływasz się cierpki na języku


cytrynowy zapach twój owiewa skórę


staję się bezwolna pod siłą złotego spojrzenia


 


dłonie twoje suną nieznośnie wolno po skórze


drżę, zamykam oczy, zaciskam na prześcieradle palce


więźnie mi w krtani głos, oddech rwie się


powiedz mi ukochany, czy to ostatnia nasza noc


 


czuję się lekką chmurką, sunę po niebie twym śladem


prowadzona za rękę miłości mocą


chwile we dwoje magiczne stają się malinowym snem


usta twoje kuszą kształtem, niosą duszę do gwiazd


 


pragniesz mnie – powiedz dwa słowa choć raz,


chcę razem z tobą poznać namiętności smak,


ciemna noc towarzyszką na ścieżce naszych serc


prowadzi ku spełnieniu, chcę zatrzymać z tobą czas


 


 


© Marianna, styczeń 2016.


 




 


Ukąszenie. 2016-01-01

Lynsay Sands ,,Ukąszenie”, romans paranormalny, wyd. Prószyński i Sk-a 2005, str. 399


Linsay Sands – urodzona w Leamington, Ontario. Jest autorką ponad trzydziestu powieści i ma na swoim koncie wiele nagród. Szczególnie doceniana za specyficzne poczucie humoru, którego nie brakuje także w jej książkach. Pisze głównie romanse historyczne i paranormalne, ma słabość do wampirów. Ukąszenie to pierwsza część wampirycznej Sagi Rodu Argenau. Jej kolejne tomy wielokrotnie gościły na liście bestsellerów ,,New York Times”. 


Jedno ukąszenie to zdecydowanie za mało…


Atrakcyjny mężczyzna przywiązany do łóżka Lissianny Argenau… Czyżby deser? Wręcz przeciwnie – danie główne. Lissianna od stuleci czekała na Tego Jedynego, na mężczyznę, który byłby czymś więcej niż tylko przekąską. Przystojniak w jej sypialni zdaje się być poważnym kandydatem. Jednak w międzyczasie Lissianna musi uporać się z palącym problemem – skłonnością do omdleń na widok krwi… co stanowi przypadłość szczególnie uciążliwą u wampirów. Na rozwiązanie, w swym mniemaniu doskonałe, wpada matka Lissianny i sprawia córce terapeutę z prawdziwego zdarzenia, o bardzo apetycznej szyi… Czy między terapeutą, a cierpiącą na hemofobię wampirzycą może zaiskrzyć, czy psycholog okaże się jedynie przynętą?


Hmm, co do tej książki mam mieszane uczucia. Wiele rzeczy mi się w niej nie podobało, wydały mi się nie tylko bez sensu, ale wręcz dziwne. Z racji tego, że do tej pory przeczytałam wiele historii z wampirami i o wampirach w roli głównej mam niezłe porównanie. Autorka chcąc wymyślić coś nowego, ciekawego stworzyła wampiry, które nie tylko nie boją się czosnku, wody święconej, światła słonecznego, ale też nie umierają od ran zadanych drewnianym kołkiem. Jedno się jednak nie zmieniło, wampiry nadal potrzebują krwi by żyć. Są długowieczne, zdrowe, piękne, silne i szybkie dzięki pewnej metodzie zwanej nanotechnologią. No i nic by w tym nie było dziwnego, ale jedna z wampirzyc imieniem Lissianna ma rzadko spotykaną fobię – hemofobię, mdleje na widok krwi. By jej pomóc w leczeniu tej przypadłości jej matka uprowadza doktora psychologii Grega, którego zamyka i przywiązuje do łóżka córki. I tutaj pojawiają się sceny co najmniej dziwne, wszyscy z rodziny Argenau po kolei przychodzą do sypialni Lissianny i namawiają bądź próbują przekonać zdezorientowanego Grega, by wyleczył Lissiannę. Następnie kłócą się między sobą o to czy wypuścić psychologa czy więzić go dotąd aż się zgodzi. Sytuację ,,ratuje” sama Lissianna, która postanawia pożywić się smakowitym kąskiem jakim jest Greg… Zauroczony nią mężczyzna zgadza się jej pomóc i poprowadzić terapię. Nie wie jednak, że Lissianna jest wampirem.. Co zrobi gdy pozna prawdę? Czy pomiędzy Lissianną a Gregiem narodzi się gorące uczucie? I kto ma chęć zgładzenia ślicznej wampirki z hemofobią? O tym dowiemy się z samej lektury. Ogólnie moje wrażenie są takie sobie, początek moim zdaniem niezbyt udany, dalsze 80-kilka stron – wymęczyłam, dłużyły mi się w nieskończoność i drażniły mnie poszczególne sceny, zwłaszcza z opisem pielgrzymek do łóżka, na którym tkwił uwięziony doktor Hewitt, dalej akcja jakby się rozkręca, ale powoli, niestety. Jedyny ciekawy moment to wątek, w którym ktoś próbuje zabić Lissiannę. Sam wątek romansowy podobał mi się, i to chyba jedyne co się autorce w tej książce udało. Zakończenie najlepsze z całej książki. Ogólnie nie zachęcam, ale i nie zniechęcam. Mnie zachęciła okładka, mroczna, tajemnicza. Może dlatego się skusiłam po Ukąszenie. Na pewno nie jest to moja ulubiona książka z serii o wampirach. Mam nadzieję, że dalsze części sagi będą już dużo lepsze. Pozdrawiam wszystkich czytelników bloga, może ktoś się skusi na Ukąszenie, bo ciekawa jestem opinii innych. Może komuś się spodoba ta historia, mnie niestety nie zachwyciła i już po chwili całkiem zapomniałam, że ją czytałam.




Cytaty.... 2016-01-01


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]