marianna22 | e-blogi.pl
Blog marianna22
Zakochałam się dziś w tobie. 2014-12-30

Zakochałam się dziś w Tobie


jak to się stało?


Nie powiem!


Chwila krótka, jeden moment i się stało


zakochałam się dziś w Tobie...


Dwa spojrzenia, jeden gest i wiedziałam : On dla mnie jest...


Jeden krótki dotyk dłoni, jeden szept i poczułam w ciele dreszcz


Spadły krople pożądania na moje zmysły, jak na ziemię spada deszcz


powiedz, że też mnie kochasz, że mnie pragniesz, że mnie chcesz...


zakochałam się dziś w Tobie


jak to się stało?


Nie powiem!


Zawładnąłeś moimi ustami, żądza jak lawa rozlała się po moim ciele


robiąc jeden czuły gest, robiąc tak niewiele


uwiodłeś spojrzeniem słodkim jak poziomki,


uwolniłeś moje zmysły od trawiącej je gorączki...


zakochałam się dziś w Tobie


jak to się stało?


Nie powiem!


 


 


,,Nierozważna, ale romantyczna 2014-12-22

***



- Co ty o tym wszystkim myślisz? - zapytałam Piotrka, gdy zostaliśmy sami w gabinecie. - Nie wiem czemu, ale odniosłam dziwne wrażenie, że ta detektyw upatrzyła sobie mnie jako winną śmierci Oliwii i nie chce jej się szukać prawdziwego sprawcy – dodałam zrezygnowanym tonem. W tej chwili czułam się bezsilna i zmęczona tym wszystkim. A co najgorsze potwornie się bałam, choć nie chciałam się do tego przyznać nawet sama przed sobą. Moja przyszłość przedstawiała się wyłącznie w czarnych barwach.
- Też odniosłem takie wrażenie. - Piotrek przyznał mi rację. Po czym dodał - Ale jestem pewien, że ktoś inny, a nie ty, przyczynił się do śmierci Oliwii. I skoro ta Jarzębowska nie potrafi znaleźć winnego my weźmiemy sprawy w swoje ręce i odnajdziemy tego, kto ją zabił. Nie widzę innego wyjścia – rozłożył ręce i wstał z fotela. - Przeprowadzimy własne, prywatne śledztwo – zdecydował. - Zgadzasz się, Kinga?
Ja też się podniosłam, podeszłam do kominka, w którym wesoło płonął ogień. Zapatrzona w płomienie zastanawiałam się nad jego propozycją, po czym odparłam:
- Nie wiem, czy to najlepszy pomysł, ale w tej chwili nie mam innego. Odwróciłam się w stronę Piotrka. - Zgadzam się – powiedziałam. - Od czego zaczniemy? - przeszłam do konkretów widząc światełko w tunelu. Miałam nadzieję, że Piotrek pomoże mi się wyplątać z kłopotów w jakie się wpakowałam przez swoją nierozwagę.
- Zaczniemy od sprawdzenia najbliższego otoczenia Oliwii – jej narzeczonego, naszego szefa, jej bliskich znajomych – zaczął wyliczać - musimy z nimi porozmawiać i dyskretnie wybadać czy któraś z tych osób miała motyw by życzyć Oliwii śmierci. Trzeba się dowiedzieć co robiła w dniu śmierci, a przede wszystkim poznać godzinę jej zgonu. Ten kto nie ma alibi na ten czas jest potencjalnym sprawcą. Najgorsze jest to, że na przyjęciu był potworny tłum gości i nie ma pewności, czy ktoś z zewnątrz nie dostał się do pałacu. Przypomnij sobie czy na przyjęciu coś zwróciło twoją uwagę?
Milczałam, próbując sobie przypomnieć, co działo się na weselu nim znalazłam martwą Oliwię. I wtedy coś mi się przypomniało. Nie wiedziałam, czy ma to jakieś znaczenie, ale powiedziałam o tym Piotrkowi.
- A wiesz, że tak. Był taki jeden moment, gdy wyszłam na dziedziniec pałacu. Stałam koło fontanny i wtedy z bocznego wejścia wyszła Oliwia. Była zdenerwowana, zaczepiła mnie. Posprzeczałyśmy się, to właśnie wtedy zażądała bym z tobą zerwała. Groziła mi. Ale nie to jest najważniejsze. Chwilę przed naszą rozmową coś zwróciło moją uwagę. Przy żywopłocie usłyszałam podejrzany szelest. Było ciemno i nie mogłam niczego dojrzeć, ale myślę, że tam ktoś był. I doskonale słyszał całą rozmowę, która odbyła się później między mną a Oliwią. Może to bez znaczenia...
- Wszystko jest ważne Kinga – wtrącił Piotrek, po czym wziął mnie za rękę i spojrzał mi w oczy – nawet to, co teraz wydaje się ci bez znaczenia później może okazać się istotne, a nawet przyczynić do wyjaśnienia całej tej sprawy.
Jego słowa miały się okazać prorocze. O czym niebawem miałam się przekonać.
- No i ten mężczyzna, który mnie potrącił na korytarzu, o którym wspomniałam Jarzębowskiej. Wglądał jakby bardzo się spieszył. Nie wiem skąd wybiegł, czy z któregoś z pokojów na pietrze, czy z łazienki, ale przestraszyłam się jego spojrzenia. Było pełnie nienawiści i złości. A ty nie widziałeś niczego podejrzanego?
Piotrek pokręcił przecząco głową.
- Niestety. Ale nie martw się Kinga. Wspólnymi siłami znajdziemy sprawcę i wszystko się wyjaśni – starał się mnie pocieszyć.
- O niczym innym nie marzę, jak tylko o tym by ten koszmar jak najszybciej się skończył – przyznałam - jak sobie pomyślę, że przez najbliższy czas mam codziennie oglądać tę Jarzębowską to robi mi się niedobrze. Mam ochotę zaszyć się w jakiejś mysiej dziurze i w spokoju przeczekać. Ale wiem, że to niemożliwe... - dokończyłam z westchnieniem.
Smutek i rezygnacja sączyły się z każdego mojego słowa. Piotrek widząc w jakiej jestem rozsypce przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił. Nie wiem skąd wiedział, że było mi to bardzo potrzebne, ale byłam mu wdzięczna, za to że był teraz przy mnie i dodawał mi otuchy. Jego obecność znaczyła dla mnie bardzo wiele. Mówią, że miłość, ta prawdziwa, pokona każdą przeszkodę i wszystko przetrwa. Chciałam wierzyć, że tak będzie i w naszym przypadku. Byłam pewna swoich uczuć do Piotrka, i wierzyłam w szczerość jego wyznania. Może to naiwne, ale moja romantyczna dusza nie dbała o to. Liczyło się to, że Piotrek mnie kocha. I że mogę na nim polegać w każdej sytuacji. Ufał mi. A przecież po tym, co zobaczył w łazience mógł się odwrócić ode mnie i zwątpić w moją niewinność. Ale nie zrobił tego. Uwierzył w szczerość moich słów, za co pokochałam go jeszcze bardziej.
Nie wiem jak długo staliśmy tak przytuleni, gdy wreszcie Piotrek odsunął się lekko i spojrzał mi w oczy. Dostrzegłam w jego spojrzeniu tyle ciepła i miłości, że z wrażenia serce mi się ścisnęło. A gdy wyciągnął rękę i pogładził z niezwykłą czułością mój policzek, zalała mnie fala wzruszenia, i o mało co się nie rozpłakałam.
Musisz być twarda Kinga – szepnął mój wewnętrzny głos. Łzy są oznaką słabości. A ty przecież nie jesteś słaba. Jesteś silną kobietą, o niezłomnym charakterze. Pamiętaj o tym – upomniał mnie.
Miał rację, dobrze, że mi o tym przypomniał. Ale jego słowa szybko odeszły w niepamięć, gdy z ust Piotrka padły słowa, o których sama nie odważyłabym się nawet pomyśleć, a co mowa o nich pomarzyć.
- Nie zostawię cię. Obiecuję ci, że razem przez to przejdziemy – wyznał mi – i gdy cała ta sytuacja wyjaśni się zabiorę cię w podróż, gdzieś daleko, gdzie będziemy tylko my i gdzie bez przeszkód będziemy mogli cieszyć się naszą miłością. I będziemy bardzo szczęśliwi. A wiesz czemu? Bo bardzo cię kocham - rzekł, a w jego głosie było tyle pewności, że nie miałam wątpliwości iż jego wyznanie jest szczere.
- Ja też cię kocham – powiedziałam nim poczułam jego gorące usta na swoich wargach. Słodycz pocałunku zalała mnie od stóp do głów falą pożądania tak wielkiego, że zmiękły mi nogi. Gdyby mnie nie obejmował upadłabym na podłogę. Czas jakby się zatrzymał. W tej chwili liczył się tylko smak jego pełnych żaru pocałunków, zapach jego wody po goleniu i dotyk dłoni, który rozpalał we mnie ogień. Nie mogłam złapać tchu, ziemia zaczęła usuwać mi się spod stóp. Krew szumiała mi w głowie i zmieniła się w płynną lawę w żyłach. Zdałam sobie sprawę, że bez opamiętania, z żarem oddaję pocałunki. A gdy poczułam jego usta i język na swojej szyi zalała mnie fala gorąca, zadrżałam i wbrew pragnieniu swojego ciała odsunęłam się.
Z trudem łapiąc oddech wyjąkałam:
- Wybacz mi, ale nie mogłabym w takim momencie cieszyć się tobą w pełni - i nie czekając na jego reakcję wybiegłam z gabinetu.


Piosenka - Zima. 2014-12-18

,, Zima odejdzie w niepamięć ''.


Śnieg zasypał cały świat


biały puch otula zewsząd nas


oszronione dusze drzew


zapadły w zimowy sen


to ten czas, to ten moment


ogrzewamy się w blasku gwiazd


do księżyca wystawiając twarz.


 


Ref. Otul mnie ramionami


jak puszystym śniegiem,


chcę się śmiać, chcę być


śmiechu twego echem,


niech smutek odpłynie w dal,


nim zmrozi nasze serca żal. 2x


 


Nie straszne nam mrozy,


nie straszne nam śniegi,


gdy blisko nas jest nieba błękitna toń


a serca szept podpowiada mi


by chwycić twoją dłoń,


niech roztopi serca lód,


niech odegna z duszy cały ten chłód.


 


Ref. Otul mnie ramionami,


jak puszystym śniegiem,


chcę się śmiać, chcę być


śmiechu twego echem,


niech smutek odpłynie w dal,


nim zmrozi nasze serca żal. 2x


 


Miłość gorąca roztopi


najtrwalsze sople lodu,


w zapomnienie odejdzie dotyk ust,


pełen chłodu,


chodź, podaj mi swą dłoń


i płoń ze mną,


raz jeszcze ze mną spłoń.


 


Ref. Otul mnie ramionami,


jak puszystym śniegiem,


chcę się śmiać, chcę być


śmiechu twego echem,


niech smutek odpłynie w dal,


nim zmrozi nasze serca żal. 2x


 


Zimowe sny, mroźne sny,


płatki śniegu wirują nad nami


a w głowie myśli mieszają się


z marzeniami,


więc...


 


Ref. Otul mnie ramionami,


jak puszystym śniegiem,


chcę się śmiać, chcę być


śmiechu twego echem,


niech smutek odpłynie w dal,


nim zmrozi nasze serca żal.


fragment pamietnika 2014-12-17

Chyba się zakochałam...



PIOSENKA. 2014-12-12

,,Niekochana".


Za ten wieczór, jeden wieczór


oddałabym tysiąc samotnych nocy


dla takiej chwili jak ta


warto poświęcić wszystko


co znane


dla paru nieznanych chwil


warto rzucić się w ramiona marzeń


otwieram drzwi, a za nimi stoisz ty...


 


Ref. Powiedz mi, że to nie jest sen,


powiedz, że ten wieczór nie skończy się źle,


daj nadziei rozwinąć skrzydła,


nim pryśnie jak bańka mydlana,


niech chwila ta trwa do rana,


niech trwa, do rana.


 


Spojrzałeś na mnie tylko raz


a ja poczułam, że zatrzymał się w miejscu czas


palą mnie usta, dotyk twych warg wznieca ogień


nie zapomnę tych chwil,


nie zapomnę jak wznieciłeś ten płomień


na zawsze w sercu zapiszę ten jeden moment


otwieram oczy, a tam ty...


 


Ref. Powiedz mi, że to nie jest sen,


powiedz, że ten wieczór nie skończy się źle,


daj nadziei rozwinąć skrzydła


nim pryśnie jak bańka mydlana


niech chwila ta trwa do rana,


niech trwa, do rana.


 


Nim spłynie po policzku łza,


odejdziesz,


samotna, zimna dłoń, bezbronna,


nie zawoła już o dotyk,


nie poprosi o twój gest,


może będzie lepiej zostawić wszystko


tak jak jest


zamykam za tobą drzwi,


na klucz,


idź już...


 


Ref. Nie mów mi, że to tylko sen,


wiem dobrze, że to skończy się źle,


nadzieja nie rozwinie skrzydeł


pryśnie jak bańka mydlana,


w głowie kołacze się jedna myśl:


niekochana


nie


kocha


na na na...


Skrzydła motyla. 2014-12-09

Spadam


pośród jasnych chmur


nie dla mnie miejsca tam


wstań i idź przed siebie


trudno czyny ubrać w słowa


odpowiedź na wyznanie:


- ja też ciebie kocham!


schowaj na dnie swego serca


zachowaj o mnie pamięć


gdy już nic nie będzie znaczyła dla mnie


ta chwila


jak skrzydła motyla


delikatny dotyk


złamanego serca


niemy krzyk


drży lekko oddech


westchnienie zmienia się w szept:


gdzie jesteś?


gubię się po drodze


odwracam wzrok gdy na mnie patrzysz


rani mnie najmniejszy gest


dlaczego tak musi być? dlaczego tak jest?


przeszłość miesza się z teraźniejszością


a przecież marzyłam tylko o tym


byś obdarzył mnie miłością


może zbyt wiele chciałam?


może zbyt mocno, za mocno kochałam...


nie pozwól bym upadła pod naporem mych uczuć


stłamszona twoim spojrzeniem


gubię gdzieś spokój


niepokój o jutro zamyka mi uszy na twój szept:


- nie odchodź!


 


Piosenka -Nic z tego nie będzie. 2014-12-07

NIC Z TEGO NIE BĘDZIE


Nic z tego nie będzie


choć szukam Cię wszędzie


nic z tego nie będzie


choć widzę Cię wszędzie


nic z tego nie będzie...


 


To było jak sen, krótka chwila,


jeden moment, i ten gest


delikatny dotyk,


niczym wiatru szept


przesiąknęły chłodem ust


nasze dusze,


to wtedy poczułam, że...


 


Ref. Nic z tego nie będzie


choć szukam cię wszędzie


nic z tego nie będzie


choć widzę, cię wszędzie


wiem, że nic z tego nie będzie...


 


Dopiero, co przyszedłeś,


a już musisz odejść


powiało chłodem,


tak mało mam dobrych


wspomnień


kurczowo trzymam się snów


i nie chcę zapomnieć


smaku twych ust,


nie idź jeszcze,


proszę zostań na chwilę,


choć wiem, że...


 


Ref. Nic z tego nie będzie


chodź szukam cię wszędzie


nic z tego nie będzie


choć widzę, cię wszędzie


wiem, że nic z tego nie będzie...


 


Rozpadam się na milion kawałków


stracona,


jestem muszlą na plaży,


przez przypływ wyrzuconą,


nie mogę złapać tchu,


nie potrafię powiedzieć:


- Wróć!


bo wiem, że...


 


Ref. Nic z tego nie będzie


choć szukam cię wszędzie


nic z tego nie będzie


choć widzę cię wszędzie


nic z tego nie będzie... 2 x


nic z tego nie będzie..


nie będzie nic


z tego


nic z tego nie będzie


nie będzie nic...


 


 


Słowa w deszczu tańczące. 2014-12-06

Szukam w głowie zdarzeń z naszej przeszłości,


z wiatrem przywianych


tęsknotą wypełnionych dni,


nutą śpiewną z głębi serca wypływają emocje,


tańczą w deszczu słowa pachnące jaśminem,


zaczaruj wspomnienia,


niech raz jeszcze zatrzęsie się ziemia pod stopami,


w niepamięć odeszły wszystkie ciepłe uczucia,


które między nami były.


Z trudem łapię oddech,


upadam na ziemię pod naporem kłamstw,


które były między nami,


które poróżniły nasze serca


i poplątały pragnienia z planami


o wspólnej przyszłości,


los tak sprawił, że w popiół miłość się zmieniła


z wiatrem uleciała,


szum morza zagłuszył mój szloch


zmył ślady twych stóp nim minął rok.


Piosenka - Kilka łez. 2014-12-06

Piękna była ta miłość,


połączyła serca dwa


gdzie byłaś ty tam byłem i ja


pokochałem cię całym sercem


od tamtej chwili nie chciałem nikogo więcej


co dnia widziałem w twoich oczach cały świat


chciałem tak trwać z tobą tysiąc lat.


 


Ref. Kilka łez spłynęło po policzku


odeszło wraz z nimi moje szczęście


obiecane chwile szczęścia krótko trwały


nim wstanie dzień zburzysz mój świat cały.


 


To była chwila, to był moment


nigdy nie zapomnę chwil,


gdy byłem przy tobie


lecz wszystko runęło jak domek z kart,


odeszłaś i zostawiłaś mnie


legł w gruzach cały mój świat.


 


Ref. Kilka łez spłynęło po policzku


odeszło wraz z nimi moje szczęście


obiecane chwile szczęścia krótko trwały


nim wstanie dzień zburzysz mój świat cały.


 


Teraz siedzę sam i czarne myśli w głowie mam,


zaplątany we wspomnieniach szukam cię we mgle,


wierząc, że pewnego ranka pojawisz się


i zabierzesz ze sobą mnie.


 


Ref. Kilka łez spłynęło po policzku


odeszło wraz z nimi moje szczęście


obiecane chwile szczęścia krótko trwały


nim wstanie dzień zburzysz mój świat cały... 2


Piosenka... 2014-12-04

,,Chwyć mnie za ręce"


 


W niewoli pragnień chcę być


każdej nocy,


nie myśleć o jutrze,


nie myśleć o niczym,


nie myśleć nic,


mocniej, wciąż mocniej,


zadurzyć chcę się w tobie,


niech strzała amora przebije moje serce,


kochaj mnie, kochaj jak najgoręcej


daj mi z siebie jeszcze więcej.


 


Ref. Chwyć mnie za ręce i rzućmy się w przepaść


pełną pożądania studnię bez dna,


każdego wieczora,


każdego dnia


ocal mnie od zguby,


ocal moją duszę


od żaru, co spali ją na popiół,


gdy nasze usta zapłoną w ogniu.


 


W niewoli pieszczot,


w agonii zmysłów trawiącej nasze ciała,


wołam o oddech, o kroplę wody,


niech mnie ochłodzi od żaru,


a ty bądź blisko mnie,


szeptem słodkich słów noc zaczaruj,


niech spadnie na mnie deszcz pożądania


i spłynie strugami


splątana w pajęczynie pragnień zapomnę o tym,


co było złego między nami.


 


Ref. Chwyć mnie za ręce i rzućmy się w przepaść


pełną pożądania studnię bez dna,


każdego wieczora,


każdego dnia,


ocal mnie od zguby,


ocal moją duszę


od żaru, co spali ją na popiół,


gdy nasze usta staną w ogniu.


 


Podążam twym szlakiem,


zapachem twych słów otulona


bez zmysłów upadam zemdlona...


 


 


Ref. A ty chwyć mnie za ręce i rzućmy się w przepaść


pełną pożądania studnię bez dna,


każdego wieczora, każdego dnia,


ocal mnie od zguby, ocal moją duszę


od żaru, co spali ją na popiół,


gdy nasze usta staną w ogniu. 2 x


 


Piosenka... 2014-12-04

Ostatnio napisałam kilka piosenek, oto jedna z nich:


,, Myśli ubrane w słowa"


Myśli ubrane w słowa


od natłoku wrażeń aż boli głowa


zachowaj o mnie dobre wspomnienia


może kiedyś spełnią się marzenia


i spojrzysz na mnie pełnym miłości wzrokiem


odegnasz noc,


osłonisz moje serce przed mrokiem.


 


Ref. Tuż za rogiem czai się myśl,


że cię straciłam,


że już nie wrócisz,


że staniesz się moim wrogiem,


tuż za rogiem czai się myśl,


że do mnie nie wrócisz.




Myśli wiatrem poplątane,


w sercu zamęt,


zapomnieć nie chcę,


i nie potrafię tych chwil


magicznych słońcem malowanych,


chwyć mnie za rękę nim zapomnę ciepło twej dłoni


nim stanie się mi obcy twój dotyk,


niech twoja siła przed bólem pożegnania mnie osłoni.


 


Ref. Bo tuż za rogiem czai się myśl,


że cię straciłam,


że już nie wrócisz,


że staniesz się moim wrogiem,


tuż za rogiem czai się myśl,


że do mnie nie wrócisz.


 


Może za dużo pragnę, może za dużo chcę,


odejdę nim ty zostawisz mnie...


 


Ref. Bo tuż za rogiem czai się myśl,


że cię straciłam,


że już nie wrócisz,


że staniesz się moim wrogiem,


tuż za rogiem czai się myśl,


że do mnie nie wrócisz.


Myśli ubrane w słowa. 2014-12-02

Myśli ubrane


w słowa


magicznie


telepatycznie


mówisz


jej


tyś ma jedyna


tyś wyjątkowa


i nawet przez chwilę


i przez minutę


sekundę nawet


nie zdajesz sobie sprawy


że to ja


pragnęłam


być


na jej miejscu


tyś mi tak drogi


tak cenny


mojemu sercu


bliski


jak kropla deszczu


zrosiła źdźbło trawy


tak miłość moja


do ciebie


zrosiła me serce


które prosi o oddech


o łyk powietrza


gdy jesteś daleko


ucieka mi szczęście


przez palce


przesiąka


jak kropla krwi


oblewa czerwienią


poranioną duszę


szczypta nadziei


przysiadła na listku


z marzeń


by wiary


ziarenko zasiać


w mym sercu


i łzy ni jednej nie uronić


gdy przyjdzie ten


moment


gdy będzie trzeba


wrażliwą duszę


przed cierniem


twych słów


osłonić...


 


 


 


Nigdy się nie dowiem. 2014-12-01

Nigdy się nie dowiem


jakie to uczucie


ogrzać się w cieple


twych spojrzeń


i jak to jest czuć twoją bliskość


być przy tobie


 


nigdy się nie dowiem


jakie to uczucie


zatopić się w ogniu


twych wspomnień


i płynąć pod prąd


rzeką niedomówień


 


nigdy się nie dowiem


jakie to uczucie


moknąć


kroplami z tęsknot nasiąkać


i tonąć


pod wodę wciągana


przez twój smutek


 


nigdy się nie dowiem


jak to jest budzić się rano


i wieczorem zasypiać


przy tobie


gdy gwiazdy swym blaskiem


otulają mnie jak


czerń otula serce


będące w żałobie


 


nigdy się nie dowiem


jak rozpalić w tobie ogień


i dotykiem


zagrać na strunach marzeń


swoją własną melodię


 


nigdy się nie dowiem


jak smakują twoje


pocałunki


i pąsowieją pod naporem ust


wszystkie


na ciele komórki


 


nigdy się nie dowiem


jak to by było gdybym


mogła


wyczarować z mgły


dwie dusze


które pisane są sobie


 


nigdy się nie dowiem...


 


 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]